Radio ZET ustaliło, że w 2014 roku policja nielegalnie inwigilowała ponad 30 polityków i dziennikarzy.
Wśród podsłuchiwanych osób znalazł się poseł Prawa i Sprawiedliwości czy jeden z liderów Platformy Obywatelskiej. Radio ZET twierdzi również, że policja inwigilowała również dziennikarzy czy dwóch adwokatów.
Według źródeł radia część z podsłuchiwanych osób była w ostatnim czasie przesłuchiwana. Mają one status poszkodowanego – śledztwo ma dotyczyć nielegalnego inwigilowania i pobierania bilingów.
Odpowiadać za to miał policjant z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim. Mariusz Gierszewski, dziennikarz Radia ZET poinformował ponadto, że gorzowski policjant najprawdopodobniej chciał zbadać kontakty Piotra Nisztora, dziennikarza, który ujawnił podsłuchy z restauracji Sowa i Przyjaciele. To oznaczałoby, że policjant mógł działać w ramach większej grupy, która chciała dojść do tego, kto stał za nielegalnymi podsłuchami w restauracji Sowa i Przyjaciele.
Policjant z Gorzowa Wielkopolskiego numery telefonów miał uzyskać nielegalnie z bilingów ówczesnego rzecznika CBA Jacka Dobrzyńskiego, a następnie sprawdzać co grupa ponad 30 osób robiła w dniu 10.10.2014 -impreza urodzinowa Nisztora.
— Mariusz Gierszewski (@MariuszGierszew) 26 września 2018
Policjant z Gorzowa Wielkopolskiego numery telefonów miał uzyskać nielegalnie z bilingów ówczesnego rzecznika CBA Jacka Dobrzyńskiego, a następnie sprawdzać co grupa ponad 30 osób robiła w dniu 10.10.2014 -impreza urodzinowa Nisztora – pisze na Twitterze Gierszewski.
onet/radiozet