Czy w Wielkiej Brytanii wpływy islamu na szczeblach władzy powodują łamanie wolności słowa? Wywiad z Piotrem Szlachtowiczem.

Dodano   0
  LoadingDodaj do ulubionych!

Z Piotrem Szlachtowiczem dziennikarzem pracującym i mieszkającym w Wielkiej Brytanii rozmawiał Mariusz Piotrowski. Tematem jest głośna sprawa Tommiego Robinsona, który został skazany w trakcie wykonywania swojej dziennikarskiej pracy.

MP: Co o może Pan Polakom powiedzieć o Tommim Robinsonie? Znamy go z uczciwego relacjonowania ostatniego Marszu niepodległości, kiedy cały świat wyzywał nas od nazistów on stawał w naszej obronie, ale ta wiedza się na tym epizodzie kończy.

PS: To człowiek, który jest autorytetem dla zwykłych Brytyjczyków, robotników, ludzi odrzuconych i kiboli, bo z tego właśnie środowiska się wywodzi. Historia Tomiego Robinsona jest bardzo złożona i gdybym miał o niej opowiadać szczegółowo, to przez następne 3 godziny nie zakończylibyśmy tej rozmowy. Wywodzi się z Lutton miejsca, które jest angielska mekką islamu i stąd się wzięła chęć obrony Brytyjczyków przed islamizacją. Założył English Defence League organizację chuligańską, która robiła przeciwko islamowi różne demonstracje. To jednak przemawiało tylko do około 30 tysięcy ludzi w Wielkiej Brytanii. Przez większość Brytyjczyków nie byli traktowani poważnie, bo łatwo można było im przytknąć łatkę skrajnej prawicy, faszystów i rasistów. Zresztą trzeba zrozumieć, że w Wielkiej Brytanii już słowo prawicowy jest czymś nagannym, co należy tępić. W pewnym momencie Tommy został oskarżono o defraudacje pieniędzy związanych z kredytem gotówkowym. Sprawa od początku była wyssana z palca. Poszedł do więzienia, gdzie MI6 próbowało go nieskutecznie zwerbować. Od tej chwili zaczęła się jego gehenna. Pomimo zarzutu, za który powinien pójść do najłagodniejszego więzienia, zesłano go do najgorszego, w którym siedzieli sami islamiści bądź ludzie, którzy przeszli na islam. Wszyscy siedzieli z najwyższymi wyrokami. W tamtym momencie Tommy był już znany wśród radykałów islamskich jako człowiek, z którym trzeba walczyć, bo to jest ich przeciwnik na terenie Wielkiej Brytanii. W więzieniu został pobity. Przeżył tylko dzięki temu, że sprawę nagłośniono i został odizolowany.

MP: Przepraszam że wtrącę – czy myślisz, że to osadzenie w najgorszym więzieniu było specjalnym działaniem, aby zmusić go do współpracy?

PS: Nie mam żadnych wątpliwości, że to było specjalne działanie. Ale to właśnie w więzieniu zaczęła się pozytywna transformacja Tommiego Robinsona, który z lidera grupy chuligańskiej i człowieka klasy robotniczej na forum publicznym, poszedł w kierunku bardziej merytorycznej pracy, która pozwala mu przekonywać coraz szersze środowiska. Zaczął się rozwijać – czytał i analizował Koran, co zaowocowało dwiema książkami, w których uwypuklił zło z księgi Mahometa. Tommy obnażył wojownicza naturę koranu wobec ludzi, którzy nie chcą przejść na Islam.

MP: Mam pytanie od którego powinienem zacząć. Kilka dni temu przekazywałeś, że nikt nie wie gdzie jest osadzony Tommy Robinson, czy coś się w tym temacie zmieniło?

PS: Nadal nie wiadomo! Lada chwila ma być kolejna informacja dotycząca jego osoby. To jest strasznie złożona sprawa. Tommy zaczął prace jako dziennikarz. Jeździł po całym kraju pokazując, to co ukrywają media w sprawie islamistów. Nakręcił relację dotyczącą Marszu Niepodległości.

MP: Ten materiał pamięta wielu Polaków. Sam byłem niezwykle wzruszony widząc jego pracę. Cały świat doklejał nam łatkę faszystów, nazistów, rasistów i co tylko dało się powiedzieć na podstawie krótkich urywków mediów nie polskich, a jedynie polskojęzycznych.

PS: On był oszołomiony postawą Polaków. Był strasznie zazdrosny, w sensie pozytywnym, udzielając wywiadów różnym podobnym dziennikarzom do niego, którzy mają swoje kanały YouTube tj. Stafan Molinioux, czy Alexa Jones z InfoWars mówił wprost, że Polacy to są ludzie, którzy wiedzą czym jest islam i że jest przekonany, że w Polsce islamizacja nie przejdzie, bo Polacy wiedzą jakie to jest zagrożenie. Pokazał różnice pomiędzy marszem Antify, która była podczas święta Niepodległości nastawiona wrogo, a Marszem Niepodległości, gdzie szli normalni ludzie.

MP: Ale wróćmy do Tommiego, bo o Nim dzisiaj chcemy mówić.

PS: Zaczął robić wywiady z ludźmi, którzy zaczęli być napiętnowani za swoje antyislamskie poglądy w Wielkiej Brytanii. Między innymi z Brytyjką, która została napadnięta przez 4 islamistów, a Policja nie zareagowała. No i wyszła sprawa islamskich gangów, które regularnie gwałciły Brytyjki. Na początku myślano, że sprawa dotyczy kilku miast, aż się okazało, że na jaw wychodziły kolejne sprawy. W jednym mieście zgłosiło się kilkanaście Brytyjek w drugim 30, kolejnym 60, a dzisiaj mówi się o kilku tysiącach zgwałconych kobiet.

MP: Tak naprawdę ujawniono wierzchołek góry lodowej, który pozwolił odkryć całość tego przeraźliwego procederu?

PS: To jest w ogóle wielki skandal, bo okazuje się, że niektóre sprawy były przez 20 lat chowane pod dywan, tylko dlatego, bo Policja i lokalne władze bały się posądzenia o rasizm. Poprawność polityczna była ważniejsza, nie patrzono na to, że życie młodych Brytyjek jest poharatane, ważne było tylko to, że można było urazić islamistów. Sprawę ujawnił dziennikarz, korespondent na środkową i północną Anglię dla The Times. Drążył temat, co spowodowało, że policja zaczęła go straszyć. Tej sytuacji nie wytrzymała część funkcjonariuszy, którzy przekazali dziennikarzowi pełną pule akt, które jasno wskazywały na to, że w Wielkiej Brytanii w majestacie prawa działa gang islamskich przestępców seksualnych.

MP: Co mogło spowodować, że władzom Wielkiej Brytanii mogło zależeć na zamknięciu Tommiego Robinsona?

PS: Niedawno stery w Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP), która jest znana ze skutecznej polityki brexitu i dużej ilości eurodeputowanych przejął Gerard Batten, moim zdaniem niesamowicie mądry i elokwentny polityk, który przede wszystkim ma prawicowe poglądy. Tommy Robinson zrobił z nim wywiad, co już mogło się nie spodobać elitom władzy w Wielkiej Brytanii. Próba zorganizowania wywiadów z przedstawicielami podobnych przekonań dotyczących islamu zza granicy skończyła się ich zatrzymywaniem na lotnisku i nie wpuszczeniem ich do Wielkiej Brytanii. Z tego powodu jakieś 3 tygodnie temu Tommy Robinson zorganizował manifestację w obronie wolności słowa, której Wielka Brytania nie widziała, a przynajmniej ja nie widziałem mieszkając tu 14 lat. Tommy Robinson zorganizował piękny spektakl brytyjskiego patriotyzmu. To co udało się Tommiemu podczas tego protestu, to zjednoczyć kibiców piłkarskich. Na protest przyjechali kibice, którzy przestali się bić pomiędzy sobą, a zjednoczyli się w sprawie islamizacji Wielkiej Brytanii i łamania wolności słowa.

MP: Czyżby Tommy Robinson wziął przykład z polskiego Marszu Niepodległości?

PS: Tak i ten lewacki establishment dostał szału. Myślę, że pewne decyzyjne osoby z góry poczuły się zagrożone, bo są dwie partie, które rosną w siłę UKIP i partia, co prawda lesbijki i lewaczki Anne Maria Wolters, ale kobiety, która jawnie otwarcie wypowiada się przeciwko islamowi i mówi, że trzeba odbić Wielką Brytanię z rąk islamistów. Spodziewałem się, że coś będzie, a szczególnie jak powołano islamistę Sajida Javida jako Ministra Spraw Wewnętrznych Wielkiej Brytanii.

MP: Dla mnie piastowanie takich stanowisk przez ludzi wyznających islam to jest jakiś skandal. Jeżeli znamy Koran i wiemy czym jest dżihad, który skutecznie wyludniał i wyludnia chrześcijan z ich ziem, to zastanawiam się czy ktoś jest na tyle głupi, że pozwala oddać tak wielkie kompetencje w ręce człowieka, który wyznaje tę religię, a może demokratyczne wpływy islamu są już tak silne?

PS: No widzisz. Co tu dużo mówić – Brytyjczykom islamski burmistrz Londynu po atakach terrorystycznych mówi, że powinni się przyzwyczaić do wybuchów. Pamiętam jak Tommy przyjechał do Anglii i mówił w swoim materiale, że jak wrócił z Polski po Marszu Niepodległości, to był pozytywnie naładowany widząc nie tak dawno Polaków z rodzinami wymachujących flagami, a na lotnisku przesłuchuje go islamski oficer operacyjny i pyta – czemu nie lubi Pan islamu?

MP: Jak to było ze sprawą Tommiego, jedno z polskich źródeł podaje, że przeszkadzał podczas procesu, inne znowu podają, że sprawa za którą został skazany miała miejsce przed sądem.

PS: Nie! Tommy był przed sądem. Robił relację przed sądem i wdał się w rozmowę z oskarżonymi. Nie miał nawet zamiaru wejść do sądu. Robił relacje na żywo. Nie robił nic, co mogłoby przeszkadzać w tej sprawie. Policja go aresztowała, a po 4 godzinach sędzia bez możliwości przygotowania się do obrony skazał go na 13 miesięcy. Taki stalinizm, chociaż nawet staliniści nie byli tak szybcy jak tutaj. Zamknęli go i wybuchło. Sędzia próbował stłamsić tę sprawę, zabronił mediom w Wielkiej Brytanii pisać cokolwiek o tej sprawie przez okres 3 dni.

MP: Co na to wszystko obywatele Wielkiej Brytanii?

PS: Kilka dni temu jeden z członków Izby Lordów wystosował pismo do nowego Ministra Spraw Wewnętrznych, ze jeżeli Tommy Robinson zginie w więzieniu, to on obiecuje mu prywatne śledztwo. Jednym słowem politycy widzą i obawiają się, że może być jakiś plan dotyczący życia Tommiego. Coraz więcej Brytyjczyków zaczyna przeglądać na oczy, w tym również ci o poglądach lewicowych, ale jest tez duża grupa, która cieszy się z takiego traktowania Tommiego Robinsona w tym część przebywającej w Wielkiej Brytanii polskiej lewicy. Grożono mi i moim kolegom, że za niedługo czeka nas podobny los.

MP: Oby nie! Częstym argumentem w Polsce jest stwierdzenie, że Tommy postąpił nierozsądnie wiedząc, że ma już wyrok w zawiasach w tej sprawie.

PS: Faktycznie w Wielkiej Brytanii podobne zdanie ma Nigel Farage, ale ja bym w tym temacie polemizował. Posłuchaj on stał na ulicy i mówił do swojego iPhona relacjonując przejście więźniów do sali sadowej. Zacznijmy od tego, że takie sprawy nie powinny mieć jakichkolwiek restrykcji dotyczących ich relacjonowania. Porównując skalę wydarzenia, to tak jakby aferę Rywina zamknięto dla mediów. Nawet jeżeli Tommy złamał prawo, to ma prawo do uczciwego procesu, długiego z przygotowaniem dowodów, a nie że w trybie ekspresowym sędzia wysyła go do więzienia. Dziennikarz stał przed budynkiem i pokazywał, co dzieje się przed sądem, za takie coś można w Wielkiej Brytanii pójść do więzienia!

MP: Co Polacy powinni zrobić, żeby pomóc Tommiemu?

PS: Mam przeczucie, że Tommy wyjdzie. Presja będzie tak ogromna. 9 czerwca będzie wielka manifestacja w jego obronie w Londynie. Tu warto jeszcze wspomnieć, że dzień po areszcie Tommiego spontanicznie zebrało się kilka tysięcy ludzi. Widziałeś filmy na YouTobie?

MP: Tak widziałem.

PS: Część z nich chciała przeskakiwać przez bramę i zdejmowano ich mówiąc, że mogą ich zastrzelić. Ludzie mają dość tej całej sytuacji i są zdesperowani. Myślę, że UKIP, który nie radził sobie w wyborach parlamentarnych, może teraz wiele zwojować w tym obszarze. Liczę, że po tej całej sytuacji Tommy Robinson może stać się politykiem UKIP-u. To co zrobiono jest jawnym łamaniem praw człowieka i każdy dziennikarz od lewa do prawa powinien protestować przeciwko temu co się wydarzyło.

PodpiszApel.pl – Przypominamy o zbiórce podpisów w obronie Tommiego Robinsona.

Dodano w Bez kategorii

POLECAMY