Beatrix von Storch jest politykiem niemieckiej partii AfD o zdecydowanie antyimigranckim nastawieniu. Po jednym z jej ostatnich wpisów w mediach społecznościowych zainteresowała się nią policja z Kolonii, która… złożyła na nią doniesienie.
Wszystko zaczęło się od noworocznych życzeń opublikowanych na oficjalnym profilu policji w mediach społecznościowych. Życzenia zostały opublikowane w języku arabskim, co wyjątkowo nie spodobało się von Storch. Polityk nie omieszkała w mocnych słowach wyrazić swojego zdania na ten temat.
Co do diabła dzieje się w tym kraju? Dlaczego na oficjalnym koncie policji w Nadrenii Północnej-Westfalii zamieszczono tweet w języku arabskim. Uważacie, że w ten sposób uda wam się oswoić barbarzyńskie hordy muzułmanów dokonujących grupowych gwałtów? – napisała polityk.
Od tego zaczęły się problemy von Storch. Serwis Twitter nawet czasowo zablokował profil niemieckiej polityk tłumacząc to szerzeniem “mowy nienawiści”. Na tym jednak nie koniec. Policja z Kolonii poinformowała, że na polityk złożono doniesienie.
To jest zupełnie normalna procedura i nic w tym szczególnego. Jeśli istnieje podejrzenie o popełnienie czynu karnego, jesteśmy do tego zobowiązani. – potwierdza rzecznik kolońskiej policji Thomas Held. Policjanci tłumaczą dodatkowo, że życzenia zostały opublikowane w różnych językach, ponieważ chcą w ten sposób “dotrzeć do ludzi”.