REKLAMA

77. rocznica śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego: „Chcę umrzeć za niego”

77. rocznica śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego: „Chcę umrzeć za niego”

Dziś obchodzimy 77. rocznicę śmierci św. Maksymiliana Marii Kolbego, patrona Młodzieży Wszechpolskiej. W ostatnich dniach lipca, po ucieczce jednego z więźniów z KL Auschwitz, ofiarował swoje życie, za nieznanego mu Franciszka Gajowniczka.

REKLAMA

Maksymilian Maria Kolbe to jeden z najbardziej znanych polskich świętych. Jego poświęcenie w obozie Auschwitz to przykład heroicznej miłości bliźniego, a jego praca w kraju i za granicą do dzisiaj przynosi owoce.

Czytaj więcej: Czego uczy nas Maksymilian Kolbe?

Ofiarował swoje życie w zamian za życie współwięźnia Franciszka Gajowniczka. To nie tylko patron Młodzieży Wszechpolskiej, to także patron dnia dzisiejszego – piszą wszechpolacy.

Rajmund Kolbe (imię Maksymilian przyjął dopiero w zakonie) urodził się 8 stycznia 1894 roku w Zduńskiej Woli. Z powodu trudnej sytuacji finansowej, jego rodzice przenieśli się najpierw do Łodzi a następnie do Pabianic. To właśnie w kościele św. Mateusza w Pabianicach, Rajmund miał mieć widzenie Matki Bożej. W objawieniu, miała mu Ona ukazać dwie korony – białą, jako symbol wytrwania w czystości i czerwoną – symbol męczeństwa. Spytała, czy Rajmund chce te korony przyjąć, a on odpowiedział twierdząco.

Zakon franciszkanów

W 1907 roku, Rajmund rozpoczął naukę w małym seminarium franciszkańskim we Lwowie i po trzech latach wstąpił tam do nowicjatu, przyjmując imię Maksymilian. Ze względu na wysokie zdolności, został w 1912 roku wysłany na studia do Międzynarodowego Kolegium Serafickiego w Rzymie, gdzie zdobył doktorat z teologii. Interesował się również matematyką i fizyką. W między czasie, 1 lipca 1914 roku, Maksymilian złożył śluby wieczyste, przyjmując imię Maria. Cztery lata później przyjął święcenia kapłańskie i w Rzymie odprawił swoją Mszę prymicyjną. W 1919 roku wrócił do kraju.

Poświęcenie Niepokalanej

W 1917 roku, jeszcze podczas pobytu w Rzymie, o. Maksymilian wraz ze współbraćmi założył stowarzyszenie nazwane Rycerstwem Niepokalanej. Miało ono zajmować się apostolstwem pod znakiem Matki Bożej. W 1922 roku rozpoczął wydawanie miesięcznika „Rycerz Niepokalanej”, który funkcjonuje do dzisiaj. O. Kolbe rozdawał go na ulicach i rozsyłał, przyjmując jedynie dobrowolne ofiary na pokrycie kosztów druku. Miesięcznik w 1938 roku osiągnął nakład miliona egzemplarzy. W 1927 roku powołał do istnienia ośrodek zakonny w Niepokalanowie, gdzie wydawał „Rycerza Niepokalanej”, a z czasem również czasopismo „Mały Dziennik”. W 1930 roku o. Maksymilian wyruszył wraz z kilkoma współbraćmi do Japonii. W Nagasaki założył japoński Niepokalanów i rozpoczął wydawanie „Rycerza” w tamtejszym języku. Do Polski wrócił w 1936 roku, by kierować Niepokalanowem. W kraju podjął próbę zorganizowania radia, które funkcjonowało na przełomie lat 1937/1938.

Wojna i śmierć

19 września 1939 roku zakonnicy z Niepokalanowa zostali aresztowani, a działalność klasztoru zawieszona. Po wyjściu na wolność, o. Kolbe udzielał pomocy miejscowej ludności. Został powtórnie aresztowany 17 lutego 1941 roku i najpierw był więziony na Pawiaku, a następnie trafił do obozu koncentracyjnego w Auschwitz. Współwięźniowie wspominali go, jako dobrego opiekuna i pocieszyciela. O. Maksymilian miał organizować modlitwy oraz spowiadać. Pod koniec lipca 1941 roku ofiarował się na śmierć Głodową, w zamian za ojca rodziny, Franciszka Gajowniczka. Był on w grupie 10 więźniów skazanych na śmierć głodową, w zamian za ucieczkę jednego więźnia z obozu. O. Kolbe pozostał przy życiu najdłużej i 14 sierpnia 1941 roku został zabity zastrzykiem fenolu. Jego ciało spalono w obozowym krematorium. Warto również wspomnieć, że ocalony Franciszek Gajowniczek w 1944 roku został przeniesiony do obozu w Sachsenhausen, gdzie doczekał wyzwolenia przez wojska amerykańskie. W 1971 roku o. Maksymilian Maria Kolbe został beatyfikowany przez papieża Pawła VI, zaś w 1982 roku papież Jan Paweł II ogłosił go świętym, jako męczennika. Niepokalanów został zaliczony do sanktuariów i jest miejscem często odwiedzanym przez wiernych. Również cela śmierci w Auschwitz, w której zginął o. Maksymilian jest nawiedzana przez pielgrzymki, a w 1979 roku, podczas pielgrzymki do Polski, modlił się tam papież Jan Paweł II.

MediaNarodowe

 

REKLAMA

Komentarze