13 kwietnia obchodzimy Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Pamiętamy o ponad 20 tysiącach przedstawicieli elity polskiego narodu!
10 kwietnia obchodziliśmy 10. rocznicę katastrofy (czy też zamachu) w Smoleńsku. To właśnie na obchody Dnia Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej lecieli przedstawiciele polskich władz, na czele z parą prezydencką, Lechem i Marią Kaczyńskimi. 13 kwietnia obchodzimy Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Dzisiaj pamiętamy o tysiącach przedstawicieli polskich elit. Oficerach Wojska Polskiego, policjantach, lotnikach, lekarzach, naukowcach. Ludziach, przez których brak Polska tak długo podnosiła się po stratach w czasie II wojny światowej. Patrząc na dzisiejsze “elity”, jeszcze wiele pracy przed nami.
Ofiarą zbrodni katyńskiej był generał Stanisław Haller, który sympatyzował z Narodową Demokracją. Był np. autorem broszury “Naród a Armia”.
— Tomasz Dorosz (@Tomasz_Dorosz) April 10, 2020
Zbrodnia katyńska obejmuje zbrodnie dokonane przez Sowietów w wielu miejscach, nie tylko w Katyniu. Była to zbrodnia wojenna, zbrodnia przeciwko ludzkości, zbrodnia przeciwko pokojowi, zbrodnia komunistyczna i przede wszystkim zbrodnia ludobójstwa. Liczbę zabitych ocenia się na 21 786 osób. Długość “listy katyńskiej” przeraża, bo nie są to dla nas anonimowe ofiary, jak ma to często miejsce w przypadku np. powstania warszawskiego. Możemy przeczytać o tych osobach, odkrywać ich imiona, nazwiska, stopnie, zdjęcia, informacje o miejscu nauki, pracy i służby w wojsku.
ZOBACZ TAKŻE: Lewacki europoseł od Roberta Biedronia grozi Polsce powstaniem?!
Przez wiele dziesięcioleci Polacy nie mogli otwarcie mówić o tej zbrodni. Masowe groby polskich żołnierzy odkryli żołnierze niemieccy, który wcześniej ręka w rękę z Sowietami zagarnęli ziemię odrodzonej w 1918 roku Polski. Później to Sowieci zwalali winę na Niemców. Warto wspomnieć o wielu narodowcach, którzy są ofiarami zbrodni katyńskiej: mowa tu np. o generale Stanisławie Hallerze, o wielu działaczach Stronnictwa Narodowego, Młodzieży Wszechpolskiej czy Obozu Narodowo-Radykalnego. Dzisiaj nazywa się ich faszystami, a w polskim parlamencie zasiada kilkudziesięciu polityków należących do partii postkomunistycznej.