REKLAMA

110. rocznica urodzin Stanisława Kasznicy, komendanta NSZ – bestialsko zamordowanego przez rodzimych komunistów

110. rocznica urodzin Stanisława Kasznicy, komendanta NSZ – bestialsko zamordowanego przez rodzimych komunistów

REKLAMA

25 lipca 1908 roku, we Lwowie, urodził się Stanisław Kasznica – ostatni komendant główny Narodowych Sił Zbrojnych.

Stanisław Kasznica to polski dowódca wojskowy, porucznik Wojska Polskiego, podpułkownik i ostatni komendant główny Narodowych Sił Zbrojnych.

Po aresztowaniu przez komunistów w 1947 r. został poddany brutalnemu śledztwu, był torturowany prawie przez rok, mimo tortur nie załamał się. Został skazany na karę śmierci w pokazowym procesie i rozstrzelany 12 maja 1948 r. w więzieniu mokotowskim w Warszawie. Jego ciała nie wydano rodzinie.

REKLAMA

12 maja 1948 r. „wyrok” wykonał sadystyczny kat na usługach bolszewickich oprawców Piotr Śmietański, który „wsławił” się mordowaniem wielu działaczy podziemia metodą „katyńską”, w tył czaszki. Zbrodniarz ten wykonał również wyrok na Witoldzie Pileckim za co otrzymał 1000 zł.

Ostatni komendant NSZ urodził się w rodzinie prawniczej. Uczył się w poznańskim liceum, a po maturze podjął studia prawnicze na Uniwersytecie Poznańskim. Tam związał się z ruchem narodowym – został członkiem Związku Akademickiego Młodzież Wszechpolska, Obozu Narodowo-Radykalnego oraz organizacji Orzeł Biały.

Lata 1931-1932 przyniosły Kasznicy służbę wojskową w Szkole Podchorążych Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim oraz oraz 7 Wielkopolskim Dywizjonie Artylerii Konnej (DAK) w Poznaniu. Po uzyskaniu dyplomu prawnika pracował w stołecznej kancelarii adwokata Ignacego Weinfelda.

W 1939 roku walczył jako dowódca plutonu baterii w 7. DAK. Brał udział w walkach nad Bzurą i w obronie Warszawy. Po klęsce przeszedł do konspiracji. członkiem tajnej Organizacji Polskiej, z której wyłoniły się: Grupa „Szańca”, Związek Jaszczurzy i Komisariat Cywilny. W 1942 r. wstąpił do Służby Cywilnej Narodu.

W lipcu 1944 r. mianowano go szefem Oddziału I Komendy Głównej NSZ. W powstaniu warszawskim dowodził grupą żołnierzy NSZ walczącą na Ochocie. Przez cały okres konspiracyjnej działalności poszukiwało go UB oraz NKWD.  Ukrywał się więc pod fałszywym nazwiskiem Stanisław Piotrowski, zapuścił wąsy. Kilkukrotnie wymykał się komunistom, za jego schwytanie wyznaczono nagrodę pieniężną.

Ostatni komendant NSZ ostatecznie wpadł w ręce komunistów 15 lutego 1947 r. w Zakopanem, gdzie przebywał wraz z rodziną – żoną Reginą z domu Niedźwiałowską i 7-letnią córką Zofią. Po zatrzymaniu przewieziono go do aresztu MBP przy ul. Koszykowej, a następnie – jak innych „żołnierzy wyklętych” – osadzono w więzieniu przy ul. Rakowieckiej.

REKLAMA

Komentarze