REKLAMA

Trzy miesiące temu napadł z bronią na sklep. Policji nareszcie udało się złapać sprawcę

Trzy miesiące temu napadł z bronią na sklep. Policji nareszcie udało się złapać sprawcę

Po blisko trzech miesiącach akcji poszukiwawczej, wydział kryminalny z Bielsko-Biała odnalazł sprawcę napadu na sklep spożywczy. 33-letniego napadł na sklep spożywczy uzbrojony w broń palną. Za to przestępstwo grozi mu do 12 lat więzienia.

REKLAMA

Do napadu na sklep spożywczy w Kamienicach koło Bielsko-Biała doszło 8. lipca około godziny 23. Mężczyzna ubrany w czarna kominiarkę obserwował najprawdopodobniej teren sklepu przez jakiś czas. W końcu w odpowiednim momencie, gdy w sklepie nie było klientów wtargnął on do budynku. Wystraszona kasjerka uciekła i zamknęła się w pomieszczeniu dla personelu.

Zobacz także: Agresywne zachowanie wobec pasażera bez maseczki! [WIDEO]

W czasie, gdy na miejsce przestępstwa udawała się bielska policja, uzbrojony mężczyzna rozwalił monitoring, wyrywając rejestrator, ukradł pozostawioną w pośpiechu torebkę kobiety i uciekł. Na miejsce przybyła policja, lecz było już za późno, aby złapać przestępce na gorącym uczynku. Użyto natomiast psy tropiące, jednakże nie wykryły drogi ucieczki 33-letniego mężczyzny.

Dwa miesiące poszukiwań z końcowym sukcesem

Sprawę przejął wydział kryminalny Bielsko-Białej Policji, gdzie po trzech miesiącach poszukiwania odnaleziono wreszcie pierwszy trop prowadzący do zbiega. Tydzień temu odkryto, że mieszkanie Bielsko-Biała pracuje w Sosnowcu. Pod przedsiębiorstwem została uszykowana zasadzka. Śledczy przez kilka dni obserwowali teren, gdzie w końcu mężczyzna w drodze do pracy został wychwycony i zatrzymany przez funkcjonariuszy. W jego pojeździe policjanci znaleźli m.in. miecz samurajski, paralizator, gaz pieprzowy oraz kominiarkę.

Natomiast jeszcze wcześniej śledczym udało się zarekwirować broń, z której przeprowadzono napad na sklep. Okazało się, iż broń nie jest przeznaczona na ostrą amunicję, dlatego przekazano ją biegłemu sądowemu, który określi jej charakter oraz poziom niebezpieczeństwa z nią związany.

Po nocy spędzonej w policyjnym areszcie 33-latek został doprowadzony do prokuratury. Tam usłyszał zarzut rozboju, za który grozi kara pozbawienia wolności nawet do 12 lat. Na wniosek śledczych sąd zastosował jego tymczasowe aresztowanie na okres 2 miesięcy

wp

REKLAMA

Komentarze