REKLAMA

W Wieluniu podliczą straty wojenne. Będą domagać się reparacji

W Wieluniu podliczą straty wojenne. Będą domagać się reparacji

REKLAMA

W polskiej debacie publicznej od kilku miesięcy jednym z głównych tematów stały się reparacje z a II wojnę światową, jakich od Niemiec mają domagać się polskie władze. Tymczasem już dzisiaj zainicjował swoje prace specjalny zespół, który ma oszacować skalę strat i zniszczeń wojennych w Wieluniu. 

Powołany przez mec. Hamburę i przewodniczącego PiS w powiecie wieluńskim Pawła Rychlika komitet ma skupiać m.in. samorządowców, historyków, archiwistów, prawników, pasjonatów historii, kombatantów wojennych, a także informatyków.

Spotykamy się w Wieluniu, aby w bardzo aktualnej obecnie debacie publicznej na temat starań polskich władz o uzyskanie od Niemiec reparacji wojennych pomóc oddolnie. Powołujemy zespół ds. strat i szkód wojennych Wielunia w latach 1939-1945. Ten zespół, który mam nadzieję będzie działał prężnie, ma służyć temu, by straty i szkody zostały policzone w Wieluniu, ale także w całej Polsce – poinformował mecenas Hambura.

REKLAMA

Integralną częścią przedsięwzięcia ma być strona internetowa stratywojenne.pl. Zdaniem jej twórców to miejsce może stać się ogólnopolską bazą zniszczeń oraz pomóc w ich prawidłowej wycenie.

Chcemy doprowadzić do konkretnych rozwiązań. Niemcy są pragmatyczni do bólu i jeśli zrobimy ten kawał roboty – wszystko udokumentujemy, oszacujemy i będzie to ogólnodostępne, wówczas polski rząd będzie mógł rozmawiać z przedstawicielami niemieckich władz na temat reparacji wojennych. Mam też nadzieję, że również w Polsce będzie można pozywać o odszkodowania Republikę Federalną Niemiec, co umożliwi nam dochodzenie sprawiedliwości historycznej, ale także materialnej – podsumował Hambura.

Wieluń jest miejscem symbolicznym, ponieważ było to pierwsze miasto zbombardowane przez Niemców we wrześniu 1939 r. Niemieckie samoloty pierwszego dnia II wojny światowej zrzuciły na miasto 380 bomb o łącznej wadze 46 ton. Według różnych źródeł w wyniku ataku Luftwaffe, zginęło od 1200 do ponad 2 tys. osób. W gruzach legło 75 proc. miejskiej zabudowy.

portalsamorzadowy.pl
REKLAMA

Komentarze