REKLAMA

USA: Szpital wstrzymał szczepienia na COVID-19. Niepożądane skutki

USA: Szpital wstrzymał szczepienia na COVID-19. Niepożądane skutki

Szpital w położonym na północ od Chicago Libertyville wstrzymał szczepienia na koronawirusa. U kilku pracowników placówki wystąpiły skutki uboczne. Chodzi o szczepionkę firmy Pfizer.

REKLAMA

Wcześniej podobne przypadki zdarzyły się na Alasce. Tam u dwóch pracowników służby zdrowia zaobserwowano reakcję alergiczną. Jedna z osób odczuwała przyspieszone bicie serca, miała kłopoty z oddychaniem, dostała wysypki i zaczerwienienia skóry. Nadal przebywa w szpitalu. Druga z osób doświadczyła łagodniejszych objawów jak obrzęk oczu, zawroty głowy i drapanie w gardle.

Szczepionka koncernu Pfizer i BioNTech została dopuszczona do użycia przez Amerykańską Agencję Żywności i Leków FDA na początku grudnia. Tymczasem w piątek zaakceptowano tą przygotowaną przez firmę Moderna. W USA trwają już szczepienia. Podobnie jest w Wielkiej Brytanii. Amerykańscy i brytyjscy regulatorzy nie są zgodni co do bezpieczeństwa użycia szczepionki w przypadku alergików. Brytyjski rekomenduje, żeby takich osób nie szczepić, natomiast amerykański dopuszcza szczepienia w większości przypadków osób z alergią.

Zobacz także: Pielęgniarka zemdlała po zaaplikowaniu szczepionki na COVID-19

Władze szpitala w Libertyville podkreśliły, że niepożądane skutki zaobserwowano jedynie u czterech pracowników szpitala spośród około trzech tysięcy zaszczepionych od początku tygodnia. Trzech z nich wróciło już do swoich domów. Czwarty pozostaje pod opieką lekarzy w szpitalu. U pracowników tej placówki zaobserwowano mrowienie i podwyższone tętno. W związku z tym szpital wstrzymał dalsze szczepienia do momentu lepszego sprawdzenia, co spowodowało niepożądane reakcje u zaszczepionych osób.

interia.pl

REKLAMA

Komentarze