REKLAMA

Trybunał Konstytucyjny oceni komunistyczny przepis wykorzystywany przez LGBT

Trybunał Konstytucyjny oceni komunistyczny przepis wykorzystywany przez LGBT

REKLAMA

Trybunał Konstytucyjny ma ogłosić wyrok w sprawie zgodności z Konstytucją uchwalonego w PRL art. 138 kodeksu wykroczeń. Przepis ten ogranicza wolność działalności gospodarczej, w szczególności swobodę umów, zmuszając przedsiębiorców do świadczenia usług często wbrew swej woli i sumieniu. Doświadczył tego łódzki drukarz, który odmówił wykonania baneru promującego organizację LGBT i po interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara został prawomocnie skazany. Instytut Ordo Iuris przesłał Trybunałowi opinię w tej sprawie.

PRZECZYTAJ OPINIĘ

Niezmieniany od 1970 r. przepis art. 138 kodeksu wykroczeń brzmi: „Kto, zajmując się zawodowo świadczeniem usług, żąda i pobiera za świadczenie zapłatę wyższą od obowiązującej albo umyślnie bez uzasadnionej przyczyny odmawia świadczenia, do którego jest obowiązany, podlega karze grzywny”. Może ona wynieść do 5000 zł. Powołując się na konstytucyjny zakaz dyskryminacji Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar oraz niektóre sądy, w tym Sąd Najwyższy, całkowicie bezpodstawnie uznały, że sformułowanie „jest obowiązany” oznacza konieczność świadczenia każdej usługi niezależnie od jej celu i przeznaczenia oraz treści, jakie przekazuje czy promuje. Przy tej interpretacji każdy przedsiębiorca jest zobligowany do przygotowania, na żądanie klienta, np. ulotek promujących akceptację dla aborcyjnego zabijania dzieci czy tzw. edukacji seksualnej albo propagujących homoseksualny styl życia lub polityczne postulaty ruchu LGBT.

REKLAMA

O negatywnych skutkach powyższej interpretacji tego artykułu przekonał się drukarz z Łodzi, który w 2015 r. odmówił wykonania roll-upu dla organizacji LGBT, uzasadniając to niezgodą na promocję tego rodzaju ideologii i zachowań. Po interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich łódzka policja wniosła o ukaranie „sprawcy odmowy”. W 2017 r. sądy obu instancji uznały go winnym popełnienia wykroczenia z art. 138 kodeksu wykroczeń, choć odstąpiły od wymierzenia kary. Rok później Sąd Najwyższy utrzymał w mocy wyrok skazujący, stwierdzając że brak uprzedniego zawarcia umowy nie jest konieczny, żeby od przedsiębiorcy żądać wykonania usługi, który w razie odmowy ponosi odpowiedzialność za wykroczenie opisane w tym przepisie.

„Wykładnia przyjęta przez sądy jest z konstytucyjnego punktu widzenia nie do obrony. Zakaz dyskryminacji jest bowiem adresowany do organów władzy publicznej, zaś obywatelom Konstytucja gwarantuje swobodę działalności gospodarczej oraz wolność sumienia i religii. W sprawie łódzkiego drukarza obie wolności zostały zignorowane przez sądy” – komentuje dr Marcin Olszówka, koordynator Centrum Analiz Prawnych Ordo Iuris.

Niekorzystną wykładnię art. 138 kodeksu wykroczeń może zmienić wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Prokurator Generalny zarzucił temu przepisowi, że jest niezgodny z Konstytucją, ponieważ przewiduje wymierzenie grzywny za odmowę wykonania usługi, podczas gdy w demokratycznym państwie prawnym w przypadku ewentualnych sporów na tym tle wystarczająca jest droga cywilnoprawa. Ponadto przepis ten narusza gwarantowane konstytucyjnie prawo do postępowania w zgodzie z własnym sumieniem, jak również wprowadza przymus kontraktowania, który jest niezgodny z konstytucyjną zasadą wolności działalności gospodarczej oraz zasadą swobody umów, obejmującą swobodę wyboru kontrahenta.

REKLAMA

Komentarze