REKLAMA

Spurek zmusza do weganizmu: „To, co jemy na talerzu nie jest naszą prywatną sprawą”

Spurek zmusza do weganizmu: „To, co jemy na talerzu nie jest naszą prywatną sprawą”

Sylwia Spurek dzielnie walczy o przejęcie miejsca Ryśka Petru w polskiej polityce. Tym razem wściekła europosłanka żąda, aby społeczeństwo ograniczyło jedzenie mięsa.

„To, co jemy na talerzu nie jest naszą prywatną sprawą. Ograniczenie spożycia mięsa jest tylko kwestią czasu, a debatę o tym trzeba zacząć już dziś. Bez zmiany sposobu produkcji żywności nie da się powstrzymać katastrofy klimatycznej” – napisała na Twitterze Spurek. Swój wpis opatrzyła także hasztagiem #GoVegan.

Brak obrazka

Wpis Spurek wywołał medialną burzę. Internauci nie byli zachwyceni pomysłem europosłanki. I wykazywali absurdalność jej żądań: „Jesteś kwintesencją komunizmu” – podkreślają i proponują – „Przestanę jeść mięso gdy pani uznać, że aborcja (ludzi) to morderstwo. Robimy deal?”

Brak obrazka

ZOBACZ TAKŻE: Spurek nie potrafi nawet wywiesić flagi. Flaga LGBT odwrotnie

Przypominamy, że nie tak dawno polityk lewicy wywołała aferę w Brukseli. Narzekała w wywiadzie dla POLITICO, że w unijnych stołówkach można dostać jedynie „frytki i sałatkę”. Posłanka zapowiedziała walkę o wegańskie jedzenie w Brukseli. Jej protest wywołał w UE niemałe zdziwienie, negatywnie odniósł się m.in. komisarz ds. rolnictwa, Jim Hogan. Ostro podkreślił, że „nie wyobraża sobie, aby w sprawie diety unijnych obywateli miała powstać jakaś oddzielna regulacja”.

REKLAMA

Komentarze