REKLAMA

Rekonstrukcja rządu bolesna dla Porozumienia i Solidarnej. Negocjacje w koalicji trwają

Rekonstrukcja rządu bolesna dla Porozumienia i Solidarnej. Negocjacje w koalicji trwają

Rekonstrukcja rządu może się okazać bardzo bolesna dla Porozumienia oraz Solidarnej Polski. Ryszard Terlecki zapowiedział, że koalicjanci stracą po jednym ministerstwie. W odpowiedzi Jarosław Gowin nie ukrywa, że może powrócić do rządu. Trwają negocjacje w sprawie obsady stanowisk po letniej przemianie.

REKLAMA

Kilka dni wcześniej Jarosław Kaczyński potwierdził informacje o zmianach w rządzie, natomiast wczoraj wicemarszałek Sejmu zapowiedział, że koalicjanci Prawa i Sprawiedliwości mogą utracić po jednym ministerstwie – „Koalicjanci będą mieć po jednym. Zobaczymy, jutro jest prezydium Komitetu Politycznego PiS” – ogłosił Ryszard Terlecki.

Zobacz także: Spięcie między posłami na antenie TVP: „Jest Pan bardzo cyniczny”

Do słów jednego z ważnych dygnitarzy partii rządzącej odniósł się prezes jednego z koalicjantów. Jarosław Gowin w wywiadzie dla „Polsat News” powiedział, że szanuje jego prywatną opinię, lecz jego zdaniem nie jest ona wiążąca – „Nie ma żadnych tego typu uzgodnień (o podziale resortów). Nie ma zgody prezydium Porozumienia. Przyjechałem prosto z posiedzenia prezydium, gdzie udzielono mnie i innym osobom negocjującym nową umowę koalicyjną wyraźnych instrukcji. Te instrukcje nie przewidują możliwości zmniejszenia liczby resortów, które są w pieczy Porozumienia. Wiem, że analogiczne stanowisko zajmuje Solidarna Polska. To wszystko będzie przedmiotem negocjacji, ucierania się stanowisk. Na pewno o stołki obóz Zjednoczonej Prawicy się nie pokłóci” – wyjaśnił były wicepremier.

Wczorajsze spotkanie Prezydium Porozumienia nadało Jarosławowi Gowinowi „zielone światło” do podjęcia negocjacji koalicyjnych w sprawie obsady stanowisk w odświeżonym rządzie. Podziękował również swoim współpracownikom z partii za lojalność oraz podkreślił, że nie czuje urazy w sprawie odmiennego zachowania podczas majowych perturbacji przy wyborach prezydenckich.

Wielki powrót do nowego rządu?

Jarosław Gowin przedstawił, że rozmowy będą opierały się na utarciu nowej umowy koalicyjnej. Wyjaśnił, że przez pandemię koronawirusa pozmieniały się pewne kwestie, dlatego koalicjanci muszą ustalić nowe warunki współpracy – „Dlatego, że pandemia bardzo wiele zmieniła, no i właśnie ta sprawa struktury rządu. Tutaj na razie są wstępne przymiarki, nie ma żadnych rozstrzygnięć” – mówił dodając, że umowa musi się różnić w sprawach programowych.

Odpowiedział również na pojawiające się insynuacje o jego rzekomym powrocie do rządu – „Natomiast chyba nie ma niczego nienaturalnego w tym, że partia oczekuje mojego powrotu do rządu, ale to nie jest żadne oficjalne stanowisko. Byłbym nieodpowiedzialnym politykiem, gdybym na tym etapie przesądzał coś na tak, lub na nie” – mówił Gowin.

Powiedział również, że jest zwolennikiem zmniejszenia liczby ministerstw – „Osobiście jestem zwolennikiem ograniczenia liczby resortów, to może zapewnić lepszą sprawność rządu”.

Równocześnie podkreślił on w swojej wypowiedzi, że wszelkie ustalenia i stanowiska w rządzie muszą zostać przetarte podczas wspólnych negocjacji pomiędzy Porozumienie, Prawem i Sprawiedliwością oraz Solidarną Polską.

interia

REKLAMA

Komentarze