REKLAMA

Radioaktywna woda dostaje się do rzek. Będzie katastrofa ekologiczna?

Radioaktywna woda dostaje się do rzek. Będzie katastrofa ekologiczna?

Przez zaniedbania separatystów w Donbasie w zakresie zabezpieczania nieczynnych kopalni, do rzek Ukrainy i Rosji przedostaje się zanieczyszczona woda. Eksperci alarmują, że może dojść do katastrofy ekologicznej.

REKLAMA

Jak poinformował Dmytro Awerin, ekspert z OBWE, obecnie na terenach kontrolowanych przez separatystów w Donbasie jest co najmniej 39 nieczynnych, zatopionych kopalń. Awerin wyjaśnił, że w przypadku zatapiania kopalni wody stopniowo kierują się na powierzchnię, a tym samym wypychany jest metan, który gromadzi się w piwnicach. W budynkach może później dochodzić do wybuchów. Kopalniana woda, która trafia do rzek zanieczyszcza źródła wody pitnej. Wysokozmineralizowana woda powoduje zasolenie gruntów. Ekspert ocenił, że skutki takiego procesu będą „katastroficzne”.

Zdaniem Jewhenija Jakowlewa, specjalisty z dziedziny hydrogeologii z Narodowej Akademii Nauk Ukrainy, zachodzące zmiany mogą doprowadzić do wzrostu aktywności sejsmicznej w regionie.

Zobacz także: Poznań: Bojówkarze Antify szkolą się ze skutecznego zadawania bólu

Wśród nieaktywnych kopalni znajdujących się na terenach kontrolowanych przez separatystów znajduje się także kopalnia Jukom. W 1979 roku przeprowadzono tam próbę jądrową ładunku o mocy 0,3 kilotony. Pozostałością po tym zdarzeniu jest radioaktywna kapsuła. W przeszłości wypompowywano wodę, żeby uniknąć jej skażenia. Jednak separatyści, po przejęciu tych terytoriów, nie robią tego. – Według naszych informacji dwa lata temu okupacyjna administracja przestała wypompowywać wodę z tej kopalni i w danej chwili radioaktywna woda już kieruje się do poziomów wody pitnej – poinformował w październiku ukraiński wicepremier ds. reintegracji tymczasowo okupowanych terytoriów Ołeksij Reznikow.

Wodę przestano wypompowywać też z kopalni Ołeksandr-Zachid w Gorłówce, gdzie w latach 80. doszło do awarii, w ramach której do kopalni dostały się toksyczne substancje (mononitrochlorbenzol). Ma to już wpływ na zamieszkane przez kilkadziesiąt tysięcy ludzi miasto Toreck i jego okolice w obwodzie donieckim. Według ostatnio prowadzonych badań, woda w tym mieście jest zanieczyszczona, nie nadaje się do picia.

interia.pl

REKLAMA

Komentarze