REKLAMA

Przebitkowski o Strajkach Kobiet oraz hipokryzji lewicy [WIDEO]

Przebitkowski o Strajkach Kobiet oraz hipokryzji lewicy [WIDEO]

Ziemowit Przebitkowski w wywiadzie dla Mediów Narodowych poruszył temat Strajków Kobiet. Zauważył on głębszy problem związany z protestami oraz ze współczesnym feminizmem. Skrytykował również podejście do obostrzeń przez stronę libertarińską.

REKLAMA

Prezes Młodzieży Wszechpolskiej w rozmowie z redaktorem Karolem Plewą podkreślił charakter Strajków Kobiet, wyróżniający się agresją tłumu oraz ich liderów na czele z Martą Lempart. Zauważył, że protesty przybrały szerszy wymiar pod względem politycznym. Stał on się tubą dla lewicowej propagandy oraz polem do podrzucania lewicowej ideologii.

Zobacz także: [OPINIA] Matysiak: „Czy Trump to Termopile Ameryki?”

„Warto zrozumieć, że feminizm ewoluował. Feministki pierwszej i drugiej fali to były kobiety, które walczyły o prawa m.in. możliwość pobierania nauki oraz inne faktycznie potrzebne. Teraz feminizm trzeciej fali polega na niegoleniu pach, czy nie myciu się. One szczerze nienawidzą wszystkiego co jest kobiece” – podkreślił Ziemowit Przebitkowski.

W dalszej części programu przywołał on temat młodzieży uczestniczącej w protestach – „Strajk wypala się na ulicach, lecz on wyrządza ogromną krzywdę. Postawy młodzieńcze, które do tej pory były raczej nieświadome – mam tu na myśli nieuświadomiony hedonizm, nihilizm. Teraz może być tak, że oni po wyciągnięciu na ulicę mogą przedstawiać hedonizm, nihilzm, liberalizm, libertynizm jako uświadomiony związany z konkretną opcją polityczną” – zauważył.

Przebitkowski: „Faszyzm jako dehumanizacja przeciwnika”

Liberalno-lewica od dłuższego czasu stosuje określenie „faszyzm” wobec swoich antagonistów z przeciwnej strony barykady politycznej oraz ideowej. Szef Wszechpolaków zauważył, iż problem polega na hipokryzji lewicy oraz dehumanizacji swojego przeciwnika.

„Za pomocą nazywania kogoś faszystą nie tylko wyklucza się go z debaty publicznej, ale jest również poddany dehumanizacji. Ostatecznie, jeżeli by lewica miała taką możliwość to wieszałaby swoich przeciwników” – ocenił.

Przywołał on przypadek wycieku adresu zamieszkania Roberta Bąkiewicza oraz Kai Godek. Agresywne tłumy lewicy pod ich domami były usprawiedliwiane przez mainstream dziennikarski i osób publicznych. Z drugiej strony wyciek adresu Marty Lempart spotkał się z oburzeniem tej strony społecznej.

Odniósł się też do sprawy panujących obostrzeń – „Mam uczulenie na atakowanie noszenia maseczek, dlatego że to nie robi krzywdy. Są one bardzo widoczne i stanowią wyraz ataku na moje indywiduum. Po stronie liberalnej i libertariańskiej są one głównym problemem, choć nie stanowią jego sedna” – podkreślając, że są istotniejsze problemy jak gospodarka.

Więcej w materiale poniżej:

Media Narodowe

REKLAMA

Komentarze