REKLAMA

Ponad 70 tysięcy protestujących na ulicach Paryża w obronie dzieci i rodzicielstwa

Ponad 70 tysięcy protestujących na ulicach Paryża w obronie dzieci i rodzicielstwa

Ponad 70 tysięcy protestujących na ulicach Paryża w obronie dzieci i rodzicielstwa. Francuzi nie chcą, aby państwo finansowało PMA homoseksualistom.

Dostęp do medycznie wspomaganej prokreacji dla par lesbijskich i par niepozostających w związku małżeńskim, zostało przyjęte w pierwszym czytaniu w Parlamencie Narodowym. Od 15 października, tekst zostanie omawiany w Senacie.

Twierdzą, że „bronią dzieci i rodzicielstwa”. Blisko 74 500 osób sprzeciwiło się „PMA” dla par lesbijskich i samotnych kobiet. Liczba ta jest wynikiem niezależnego liczenia przeprowadzonego przez agencję Occurrence’a dla grup medialnych, w tym dla franceinfo.

Ze swojej strony organizatorzy naliczyli 600.000 demonstrantów. Prefektura Policji Paryskiej szacuje, że liczba ta wynosi 42.000. Dla porównania, 100 000 demonstrantów przemaszerowało we Francji podczas pierwszej akcji przeciwko małżeństwom homoseksualnym w listopadzie 2012 roku.

„Ostrzeżenie dla rządu”

Machając zielonymi i czerwonymi flagami „Wolność, Równość, Ojcostwo” demonstranci przemaszerowali spokojnie, poczynając od ogrodów luksemburskich, w pobliżu Senatu, do stóp Wieży Montparnasse. Jest to odpowiedź na wezwanie około dwudziestu stowarzyszeń, w tym „Manif pour tous” (pl: Marsz dla życia). „Ta demonstracja jest ostrzeżeniem dla rządu” – powiedział przewodniczący Manif pour tous, Ludovine de la Rochère, przed rozpoczęciem marszu.

Według niego, otwarcie PMA dla par lesbijskich i samotnych kobiet, to obietnica kampanii Emmanuela Macrona. Ta ustawa bioetyczna została przyjęta przez Parlament Narodowy w pierwszym czytaniu 27 września. Chociaż zdecydowana większość badań, w większości prowadzonych za granicą, stwierdza, że dzieci urodzone w wyniku medycznego wspomagania w „rodzinach o tej samej płci”, dorastają w tych samych dobrych warunkach, co dzieci wychowywane w rodzinach heteroseksualnych, przeciwnicy obalają tą „naukowość”.

Wielu demonstrantów twierdzi również, że toczą „ekologiczną” bitwę, sprzeciwiając się PMA. „Mówi się nam, że mamy szanować przyrodę, ale dla tych ludzi mam wrażenie, że wszystko jest dozwolone” – mówi Patrick, 53 lata, pracownik na kierowniczym stanowisku w przemyśle farmaceutycznym.

Na Twitterze dziennikarze, działacze antyfaszystowscy i queer, zwolennicy otwartości na PMA dla wszystkich próbowali przyłączyć się do demonstracji, ale zostali zablokowani przez policję dla bezpieczeństwa demonstracji.

REKLAMA

Komentarze