REKLAMA

Piszą historię Pileckiego na nowo. Antypolonizm za nasze pieniądze

Piszą historię Pileckiego na nowo. Antypolonizm za nasze pieniądze

Niezrozumienie polskiej historii

Profesor Chodakiewicz w dość ostrych słowach ocenił książkę” The Volunteer” J. Fairweathera. Wedle opinii polskiego historyka, autor kompletnie nie rozumie mentalności polskiego bohatera.

Czym jest” The Volunteer”?

Jest to dzieło opowiadające o wojennych losach Rotmistrza Pileckiego. Napisane zostało po angielsku, a dopiero niedawno w naszym ojczystym języku dzięki Wydawnictwu” Znak”. Czy książka rzeczywiście stanowi wartościową syntezę dziejów legendarnego Polaka? Przekonajmy się co sądzi o niej Pan Jan Marek Chodakiewicz.

REKLAMA

Jack Fairweather uznaje Holocaust za zdecydowanie największą zbrodnię wszech czasów” bez równych sobie w historii”. Jako korespondent wojenny dość często czuł się bezsilny, podczas gdy świat zignorował jego ostrzeżenie i prośby o pomoc, którymi napełnił swojej raporty z pól bitwy Azji, Bliskiego Wschodu i Afryki. Jego doświadczenie bitewne najlepiej rezonowały poprzez odniesienie się do Szoah. Dziennikarza tak torturuje czyste zło czyli ludobójstwo żydów, że odmawia on pogodzenia się z tą zbrodnią deterministycznie i rzuca się w szalonej desperacji szukając, być może, sposobu, w jaki można było zapobiec albo przynajmniej zatrzymać Szoah. Z istną furią poszukuje alternatywnej historii.

Fairweather traktuje historię Pileckiego po macoszemu. Autor całkowicie ignoruje sprawy podstawowe. Nie dostajemy właściwie nic o wierze chrześcijańskiej tego człowieka. Bez większej refleksji pisarz wspomina być może parę razy, iż jego bohater oddawał się modlitwie. Czy to oznacza, że religia nie miała dla Rotmistrza fundamentalnego znaczenia? Czy Fairweather nie powinien jakość mocniej unaocznić aspekut religijnego polskiego patrioty? Niestety dziennikarz ignoruje takie podstawowe sprawy leżące u źródeł heroizmu swego bohatera.

Co więcej Fairweather nie potrafi zauważyć, jak wiara chrześcijańska jego protagonisty jest połączona z jego polskim nacjonalizmem. Mimo, że twórca pozostaje ślepy na jasne sprawy, powiedzmy wprost, że nie chodziło tylko o” fakt, że patriotyzm Witolda wyposażył go w sens służby i moralny kompas, który podtrzymywał jego misje w obozie”. Nacjonalizm bez wymiaru chrześcijańskiego ma tendencje do degenerowania w pogańskie gusła wielbienia narodu jak bożka. To właśnie katolickie chrześcijaństwo dało Pileckiemu potężny” kompas moralny.

Antypolski i Antychrześcijański wydźwięk dzieła

Fairweather rzutuje współczesne uczucia własne na drastycznie odrębną przeszłość. To powoduje, że książka jego jest pełna antychrześcijańskich i antypolskich stereotypów. Występują tu standardowe oskarżenia o” polski antysemityzm”.

Innymi słowy, Fairweather nie rozumie Pileckiego. A na jakiej podstawie mógłby go zrozumieć? Nie chodzi tylko o fakt, że autor nie zna języka polskiego i działał za pomocą asystentów, którzy przetłumaczyli dla niego teksty. Nawet bez języka polskiego człowiek poważny może poznać kulturę, co niestety tu nie następuje.” The Volunteer” jest niewygodnym usiłowaniem zasymilowania bohatera z liberalną narracją. To nie są wody, w których przyjemnie byłoby nawigować Rotmistrzowi. Nigdy do nich nie będzie pasować. Zaznaczamy jednak, że ” The Volunteer” nie jest jednoznacznie zmarnowanym wysiłkiem. Pisząc o Pileckim, utrzymuje się pamięć o nim. Być może kiedyś ktoś napisze o tym bohaterze po angielsku jak trzeba.

To oczywiście jedynie fragmenty szerszej recenzji profesora Chodakiewicza. Niestety omówione przez niego dzieło wpisuje się w kanon historiografii opartej na niewiedzy, braku zrozumienia i wręcz namacalnej poprawności politycznej. Wszyscy żywimy nadzieję, że Rotmistrz doczeka się godnej, obcojęzycznej biografii.

REKLAMA

Komentarze