Oskarżyciel niewinnego Tomasza Komendy skazany za korupcję

Dodano   0
  LoadingDodaj do ulubionych!

youtube/onetnews (screen) / youtube/onetnews (screen)

Tomasz O. oskarżyciel niewinnie skazanego Tomasza Komendy został skazany na pięć lata więzienia za korupcję. Były wrocławski prokurator w kwietniu 2000 roku postawił zarzuty gwałtu ze szczególnym okrucieństwem wobec Komedy, który niewinnie spędził w więzieniu 14 lat.

Stanisław O. usłyszał zarzuty trzynastu przestępstw. Wydany w piątek wyrok skazuje go za siedem zarzutów, a uniewinnia z sześciu zarzutów. W tym od zarzutów brania łapówek od uniewinnionych adwokatów. Wyrok jest nieprawomocny i obrona, a także oskarżenie mogą składać w tej sprawie apelacje. Proces toczył się w tej sprawie bardzo długo. Akt oskarżenia wniesiono w 2011 roku. To już drugi wyrok skazujący Stanisława O.

Pierwszy zapadł w 2015 roku w sądzie w Zielonej Górze. Też za korupcję. Tam skąd zastosował nadzwyczajne złagodzenie kary i skazał prokuratora na dwa lata i dziewięć miesięcy więzienia w zawieszeniu na dziesięć lat. Nadzwyczajne złagodzenie kary było nagrodą za współpracę prokuratora O. z organami ścigania. I za ujawnienie przestępstw, o których śledczy nie wiedzieli. Do przestępstw, za które teraz skazano Stanisława O., dochodzić miało od 1996 do 2001 roku. Czyli również w czasie, gdy prowadził śledztwo w sprawie zbrodni miłoszyckiej.

Tomasz Komenda został zatrzymany i aresztowany w kwietniu 2000 roku. Kilka miesięcy później prokuratorowi O. odebrano śledztwo, dokończył je inny wrocławski ,śledczy. Sprawa, za którą skazano Stanisława O. nie ma związku z Tomaszem Komendą. Stanisława O. korumpował Ryszard P., biznesmen bardzo znany w przestępczym półświatku we Wrocławiu.

W jednym z zarzutów, za które zapadł wyrok skazujący, prokuratura wymieniła wszystkie prezenty jakie biznesmen Ryszard dawał prokuratorowi. ‘ Czytamy: 3 litry wódki, 5 butelek whisky, alkohole i posiłki „spożywane podczas spotkań towarzyskich”, kosmetyki męskie, odzież, system ABS do auta volkswagen golf, zegarki, dwa telefony komórkowe. Była też gotówka, na przykład za załatwienie uchylenia aresztu 10 tysięcy, a nawet 20 tysięcy złotych.

Jeden z zarzutów poniekąd świadczy o swego rodzaju wypaczonym poczuciu uczciwości Tomasza O. Dostał 1000 dolarów za załatwienie sprawy u kolegi prokuratora. Nie załatwił jej jednak, więc… zwrócił łapówkę. Stanisław O. nie jest już prokuratorem. Został wydalony z korporacji po pierwszym prawomocnym wyroku w swojej sprawie – tym z 2015 roku z Zielonej Góry. Do czasu wyrzucenia z prokuratury pobierał pensję prokuratora w stanie spoczynku.

Źródło: / gazetawrocławska.pl/

Dodano w Bez kategorii

POLECAMY