REKLAMA

[OPINIA] Kurpas: Wzrost zachorowań na Odrę a imigracja z Ukrainy

[OPINIA] Kurpas: Wzrost zachorowań na Odrę a imigracja z Ukrainy

REKLAMA

Przypadki odry to wina imigrantów z Ukrainy? W ostatnich dniach jednym z głównych medialnych tematów w Polsce jest wzrost liczby zachorowań na odrę. Zjawisko to przedstawia się jako nagłe, niespotykane od lat, dodatkowo w tle można usłyszeć, że winę za to ponoszą organizacje sprzeciwiające się przymusowi szczepień w Polsce oraz nieodpowiedzialni rodzice. 

Według danych Rządowego Centrum Bezpieczeństw liczba przypadków zachorowań na odrę w roku 2015 wyniosła 48, rok później odnotowano 133 zachorowania, w roku 2017 63 przypadki odry a w okresie 1.01.2018 – 15.06.2018 zachorowało w Polsce 71 osób. Wg komunikatu Głównego Inspektora Sanitarnego liczba zachorowań na odrę w okresie 1.01-15.10.2018 wynosi 128 przypadków. Główny Inspektor Sanitarny stwierdza, że aktualny szczep choroby został do Polski przywieziony z zagranicy. Jak widać z oficjalnych danych liczba tegorocznych zachorowań wcale nie odbiega znacznie od tego, co można było zaobserwować w minionych latach.

W skali Europy Polska także nie wykazuje jakichś znaczących wzrostów zachorowań na odrę. W dniu 16 lipca 2018 r. Europejskie Centrum Zapobiegania i Kontroli Chorób wydało komunikat, w którym podaje liczby zachorowań na odrę w krajach Unii Europejskich: Rumunia (4317), Francja (2588), Grecja (2238) oraz Włochy (1716). My w tym zestawieniu znajdujemy się na 19 miejscu. Dla porównania, od stycznia do października 2018 roku na Ukrainie stwierdzono 32 489 przypadków zachorowań na odrę. W Polsce w tym samym czasie stwierdzono 128 przypadków.

REKLAMA

Znawcy tematu, rozmaici lekarze i przedstawiciele koncernów farmaceutycznych wmawiają Polakom, że obecna „epidemia” – jak niektórzy nazywają przypadki zachorowań na odrę – jest tylko i wyłącznie wynikiem działań ruchów antyszczepionkowych, a całą winę za przypadki choroby ponoszą nieodpowiedzialni rodzice. Przy okazji zachęca się Polaków do tego, by jak najszybciej się szczepili.

W tym całym medialnym zgiełku ginie jeden – moim zdaniem najważniejszy – fakt. W ostatnim miesiącu na Mazowszu stwierdzono 18 przypadków choroby. Co najmniej 5 z nich dotyczyło Ukraińców. Czy jest przypadkiem, że to właśnie na Ukrainie odnotowuje się największą liczbę zachorowań na odrę w całej Europie? Czy jest przypadkiem, że w Polsce przebywa – wg oficjalnych danych – prawie 600 tysięcy imigrantów z Ukrainy, a nieoficjalnie mówi się o ponad 2 milionach ukraińskich imigrantów? Czy zatem zasadne jest twierdzenie, że winą za występowanie ognisk odry w Polsce jest głupota rodziców, którzy nie chcą szczepić dzieci? A może jest to jednak głupota i brak zdrowego rozsądku rządu Prawa i Sprawiedliwości, który nie chce powrotu do Polski naszych rodaków, zamiast tego woli zalać nasz kraj przybyszami ze Wschodu. Bez żadnej kontroli, bez żadnych badań i profilaktyki zdrowotnej. Dziś, gdy sprawa dociera do opinii publicznej, politycy Prawa i Sprawiedliwości do spółki z koncernami farmaceutycznymi wolą zwalić winę na nieodpowiedzialnych rodziców.

Poseł Ruchu Narodowego – Robert Winnicki – w najbliższych dniach złoży interpelację w sprawie zachorowań na odrę odnotowanych wśród imigrantów z Ukrainy.

autor:

Adam Kurpas
REKLAMA

Komentarze