REKLAMA

[OPINIA] Kamiński: Deziluzja, czyli kilka słów o państwach narodowych

[OPINIA] Kamiński: Deziluzja, czyli kilka słów o państwach narodowych

Sytuacje kryzysowe pokazują co ma kluczowe znaczenie w życiu narodów. W obliczu kryzysu epidemiologicznego jedynymi strukturami zdolnymi do działania na egzystencjalnie ważnej płaszczyźnie okazały się państwa narodowe. Unia Europejska nie ma w tej batalii żadnego znaczenia. Mało, nie potrafi nawet nic powiedzieć poza slogan “wszyscy jesteśmy Włochami”. Jak ktoś może wpaść na pomysł, żeby zaufać jej w kwestii bezpieczeństwa…

Pandemia #koronawirus pokazuje nam też bolesne koszty globalizacji, eurointegracji i relatywizacji granic państwowych. Nie tylko przestępczość, nie tyko ucieczka kapitału, w tym kapitału ludzkiego, nie tylko migranci. Także choroby korzystają z “wolnych przepływów”. Dodatkowo widzimy jak istotny staje się krajowy przemysł, niezależny od dostaw spoza naszych granic.

Brak obrazka

Kryzys #koronawirus będzie też miał wielkie znaczenie polityczne. To jak mocarstwa poradzą sobie z pandemią, gdzie szybciej zostanie ona zwalczona, kto szybciej przezwycięży problemy ekonomiczne z nim związane, kto pomoże innym, będzie miało duże znacznie w rywalizacji Chin i USA. Chińczycy chyba powstrzymali epidemię, a nawet są zdolni do wspierania Włoch sprzedając im znaczne ilości materiałów medycznych czy nawet wysyłając tam lekarzy. W tym czasie USA po prostu odcięły się od Europy, a UE pozostaje bezużyteczna i całkowicie bezradna.

Charakterystyczne, że najsłabiej radzą sobie z pandemią #koronowirus w Europie państwa rządzone przez libertyńską eurolewicę i liberałów: Włochy, Francja, Hiszpania. W tej ostatniej jeszcze 8 marca członkowie rządu poprowadzili olbrzymią 120-tys manifestację feministek.

ZOBACZ TAKŻE: [OPINIA] Kamiński: Turcja otwarcie wspiera nawet najbardziej radykalnych dżihadystów

REKLAMA

Komentarze