REKLAMA

Od morza do morza. Przegląd wschodni Marcina Skalskiego

Od morza do morza. Przegląd wschodni Marcina Skalskiego

Andrzej Duda: tarcza antyrakietowa nie jest wymierzona w Rosję

Podczas wizyty w Chorwacji prezydent Andrzej Duda odniósł się do tematu rosyjskich obaw dotyczących tarczy antyrakietowej w Redzikowie na Pomorzu. Według głowy polskiego państwa, tarcza ma niwelować poziom zagrożenia z Bliskiego Wschodu:

„Ona ma służyć przede wszystkim osłonie antyrakietowej na wypadek, gdyby rakiety poszły ofensywnie z tamtego kierunku, więc taka jest idea i istota tej budowy” – powiedział cytowany przez Polską Agencję Prasową Andrzej Duda.

Komentarz: Czyżby Andrzej Duda obawiał się ataku rakietowego z Izraela?

 

A może Iran?

Wcześniej Amerykanie wielokrotnie twierdzili, że tarcza antyrakietowa w Europie Wschodniej, której elementy rozmieszczane są w Polsce i w Rumunii, ma chronić przed zagrożeniem ostrzałem rakietowym z Iranu. Komentarza udzielił w tej sprawie Władimir Putin, można go odsłuchać pod poniższym linkiem. W celu zaznajomienia się z jego treścią nie jest konieczna znajomość jakiegokolwiek języka obcego: https://www.youtube.com/watch?v=8ux3oiWELIQ

Komentarz: Krwiożerczy Irańczycy nawet nie próbują się kryć z wrogimi zamiarami wobec Polski. Nie śmiesznego, panie Putin.

 

„Dialoga nie budiet”

Na tej samej konferencji prasowej, podczas wizyty w Chorwacji Andrzej Duda ocenił, że „absolutnie nie ma żadnych przesłanek”, by poziom dialogu polsko-rosyjskiego był podnoszony. Wypowiedź głowy państwa przytacza Polska Agencja Prasowa:

„Rosja niestety nie wykazuje od dłuższego czasu żadnych skłonności do tego, żeby zaprzestać działań i zachowań o charakterze agresywnym, popatrzmy chociażby na sytuację na Ukrainie, która absolutnie się nie poprawia, wręcz przeciwnie, nastąpił bardzo znaczny wzrost liczby ciężkiego sprzętu, który znajduje się na terenach okupowanych przez separatystów i nie ma żadnych wątpliwości, skąd ten ciężki sprzęt pochodzi, on jest po prostu dostarczany z Rosji” – mówił Duda.

Wizyta w Chorwacji związana jest z przygotowaniami do lipcowego szczytu 12 państw tzw. Trójmorza, który ma odbyć się we Wrocławiu. Polskę ma odwiedzić wówczas także Donald Trump.

Komentarz: Najwyraźniej Mr Trump, wizytujący Stan Nadwiślański, nie życzy sobie, by dialog polsko-rosyjski miał się lepiej niż dotychczas. Ukraina jest tu akurat poręcznym pretekstem. A na pewno bardziej wiarygodnym, niż „zagrożenie z Iranu”.   

 

Wojna informacyjna w toku

Na stronie rządowego Ośrodka Studiów Wschodnich można zapoznać się z analizą pt. „Środki aktywne. Rosyjski towar eksportowy”. Czytamy w niej między innymi o tym, jak Rosja rozpycha się w przestrzeni informacyjnej danego państwa celem wpływania na jego politykę. Opisano także różnego rodzaju techniki, dzięki którym odbiorcy informacji identyfikują się z celami polityki Rosji jak z własnymi.

Komentarz: Podmieńmy słowo „Rosja” na „Niemcy” i otrzymujemy idealny opis obecnej sytuacji Polski.

 

Pani Romaszewska mówi: „od dupy strony”

Tymczasem, podczas odbywającej się dyskusji w gronie Agnieszka Romaszewska, Piotr Skwieciński, Witold Jurasz, w ramach której omawiano najnowszą książkę tego drugiego, doszło do wymiany poglądów na temat zagrożenia rosyjskiego. Dyrektorka opłacanej przez polskiego podatnika telewizji Biełsat wypowiedziała się w następujący sposób:

„Sentymentalizm francuskiego spojrzenia jest większy niż polskiego. Natomiast powiedzmy sobie szczerze, tu jest taki dosyć brutalny realizm, patrzy się tak […] od dupy strony… się patrzy na tę sprawę od strony Białorusi, Ukrainy […] I to jest jakby pierwsza uwaga” – powiedziała pani Romaszewska.

Debatę organizowała Teologia Polityczna. Zapis dostępny jest w serwisie YouTube.

Komentarz: Fachowy język, pogłębiona analiza, konstruktywne wnioski. Nic dodać, nic ująć.

 

Polskie MSZ: wierzymy w dialog z Rosją

„Chcemy pokazać, że nie damy się łatwo zastraszyć, a jednocześnie wierzymy w dialog z Rosją” – powiedział wiceminister spraw zagranicznych Bartosz Cichocki, którego cytuje serwis GazetaPrawna.pl. Polski urzędnik uważa ponadto, że jedną z płaszczyzn dialogu polsko-rosyjskiego może być status niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ. Uzyskania członkostwa w Radzie pogratulował wcześniej Polsce minister spraw zagranicznych Federacji Rosyjskiej Siergiej Ławrow.

Cichocki dodał, że do drażliwych kwestii należy przetrzymywanie przez Rosję wraku Tupolewa, który rozbił się w Smoleńsku oraz militaryzacja obwodu kaliningradzkiego, który graniczy z Polską. Nie zabrakło też odwołań do konfliktów z państwami trzecimi, których stroną jest Rosja:

„Odstraszanie, wzmacnianie potencjału militarnego i dialog – to nie cele same w sobie; chodzi o to, żeby móc wrócić do współpracy opartej na poszanowaniu suwerenności, integralności terytorialnej i odrzuceniu użycia siły w rozwiązywaniu międzynarodowych konfliktów” – cytuje wiceministra Cichockiego GazetaPrawna.pl.

Podczas niedawnej wizyty w Chorwacji Andrzej Duda powiedział z kolei, że nie ma warunków dla podnoszenia poziomu dialogu polsko-rosyjskiego.

Komentarz: Jeśli mocarstwa łamią tzw. prawo międzynarodowe – to tym gorzej dla tego prawa.

 

Giedroyć uber alles

Wspólne działania polskich europarlamentarzystów na rzecz ograniczenia kontyngentów ukraińskich produktów wwożonych bez cła do Unii Europejskiej spotkały się z krytyczną oceną publicysty „Rzeczypospolitej”, Krzysztofa Adama Kowalczyka. W ramach bezcłowej wymiany handlowej do UE miały trafić z Ukrainy kolejne partie pszenicy, jęczmienia, kukurydzy, miodu, przecieru pomidorowego. Stanowi to zagrożenie dla interesów polskich rolników.

„Zaskakująca to postawa wobec Ukraińców, którzy przelewając w Donbasie krew za swój kraj, w pewnym sensie walczą też w naszej obronie” – pisze K.A. Kowalczyk.

Komentarz: W jakim konkretnie sensie Ukraińcy walczą w Donbasie w naszej obronie? Warto by się tego kiedyś dowiedzieć.

„Jestem ostatnim, który wystąpiłby przeciwko polskim przedsiębiorcom. Ale w przypadku relacji z Kijowem są sprawy ważne i ważniejsze. Tą ważniejszą jest istnienie między Rosją i Polską niepodległej, przyjaźnie nastawionej do naszego kraju Ukrainy. A to zależy od siły tamtejszej gospodarki” – czytamy w dalszej części tekstu.

Komentarz: A to nie lepiej mieć silną własną gospodarkę, a nie polegać na cudzych siłach i to – jak się okazuje – kosztem sił własnych?

„Skoro więc w myśl idei Giedroycia pogodziliśmy się z utratą Lwowa, możemy chyba pogodzić się z tym, że polskie produkty spożywcze konkurować będą na polskim i unijnym rynku z produktami znad Dniepru” – konkluduje wspomniany autor.

Komentarz: Do tolerowania utraty Lwowa zmusił nas nie Giedroyć, a niejaki Stalin. O pogodzeniu się z tym faktem nie było mowy.

 

Ukraiński językiem urzędowym we Wrocławiu?

Grzegorz Dzik, konsul honorowy Ukrainy we Wrocławiu, zaproponował nadanie językowi ukraińskiemu statusu drugiego urzędowego w tym mieście. W stolicy Dolnego Śląska bowiem co dziesiąty mieszkaniec to Ukrainiec.

„Chciałbym, by drugim językiem, którym posługujemy się w komunikacji i udzielaniu informacji w stolicy Dolnego Śląska, był język ukraiński. Bariera komunikacyjna może bowiem naprawdę zamknąć komuś drogę do lepszego życia” – mówi konsul.

Komentarz: Najlepiej przyłączmy po prostu Polskę do Ukrainy i będzie po problemie. Ukraińcy będą mogli przyjeżdżać tu do pracy, nie opuszczając już granic swojego państwa.

 

Polacy na Litwie chcą retransmisji polskich kanałów TV

Frakcja Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związku Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR) w parlamencie litewskim zwróciła się do prezesa Zarządu Telewizji Polskiej Jacka Kurskiego z prośbą o retransmisję na Litwie ośmiu kanałów TVP, ważnych dla promowania kultury, historii, języka wśród Polaków na Litwie i nie tylko: TVP Info, TVP Kultura, TVP Historia, TVP Religia, TVP ABC (dla dzieci), TVP Rozrywka, TVP Seriale, TVP Parlament. Od 2008 roku mieszkańcy Litwy nie mają dostępu do treści emitowanych przez Telewizję Polską, mogą oglądać wyłącznie stację TVP Polonia.

Frakcja AWPL-ZChR żywi głęboką nadzieję, że już wkrótce na Litwie będzie można oglądać tych osiem kanałów polskich, a poparcia tym aktualnym zabiegom udzieli nie tylko Telewizja Polska, ale też politycy litewscy.

Źródło: L24.lt – polski portal z Litwy

Komentarz: Przy okazji polecamy regularne śledzenie wiadomości i publicystyki na portalu L24.lt, który prowadzą nasi rodacy z Wileńszczyzny.

 

autor:

Marcin Skalski
REKLAMA

Komentarze