REKLAMA

Niesiołowski zrzeka się immunitetu. Wniosek wpłynął w czwartek

Niesiołowski zrzeka się immunitetu. Wniosek wpłynął w czwartek

Andrzej Grzegrzółka, dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu, poinformował w piątek PAP, że poseł Stefan Niesiołowski złożył wniosek, w którym zrzeka się immunitetu.

Pod koniec stycznia br., prokuratura złożyła w Sejmie wniosek o uchylenie immunitetu posłowi PSL-UED. Poinformowano wtedy o zamiarze postawienia Niesiołowskiemu zarzutów o popełnienie przestępstwa korupcyjnego. Zgodnie z opinią prokuratury, materiał dowodowy „wskazuje na to, że Stefan Niesiołowski w związku ze sprawowaną funkcją posła w okresie od stycznia 2013 r. do końca 2015 r. wielokrotnie przyjmował korzyści osobiste w postaci usług seksualnych , w zamian za działania na rzecz spółek należących do zaprzyjaźnionych biznesmenów”. 

Czytaj również: Seksafera z Niesiołowskim. Znamy szczegóły akcji CBA

Wniosek dotyczący uchylenia immunitetu Niesiołowskiemu trafił 21 lutego do Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych. Tydzień później, sam poseł złożył pismo, w którym zrzeka się on chroniącego go przywileju. Miesiąc temu, poseł zapewniał, że nie przyjmował żadnych łapówek, i że nawet nie zna biznesmenów, których zatrzymało CBA. Według Niesiołowskiego, „chodzi chyba o przykrywkę Kaczyńskiego”.

Elżbieta Bińczycka, przewodnicząca UED, oznajmiła pod koniec stycznia, że Stefan Niesiołowski „poinformował partię Unia Europejskich Demokratów, że jest gotów zrzec się immunitetu”. 

„Chcielibyśmy wierzyć, że sprawa nie będzie miała charakteru politycznego. Jesteśmy za jej pełnym wyjaśnieniem” – mówiła Bińczycka.

Niesiołowski i trzech biznesmenów

Zatrzymani przez CBA przedsiębiorcy, to Bogdan W., Krzysztof K. i Wojciech K. Na okres trzech miesięcy aresztowani zostali Bogdan W. i Wojciech K. Przedstawiono im „zarzut dotyczący udzielenia posłowi na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej Stefanowi Niesiołowskiemu, co najmniej trzydziestokrotnie korzyści osobistej”. Trzeci mężczyzna, Krzysztof K., dostał zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu. Został on również objęty dozorem policyjnym.

Śledczy uważają, że biznesmeni mieli na celu uzyskanie przychylności polityka w sprawie przedsięwziętych przez nich działań, również na tle gospodarczym. Prokuratura twierdzi, że spółki należące do zatrzymanych „uzyskały intratne kontrakty na dostawy miału węglowego i fosforytów dla Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police SA”. Bogdanowi W. i Wojciechowi K. grozi kara do pozbawienia wolności do lat 8, a Krzysztofowi K. – do lat 5.

Źródło: PAP

REKLAMA

Komentarze