REKLAMA

Nauczyciele zaszczepieni do 18 stycznia? Poseł PiS nie ma wątpliwości: „Zdążymy, spokojnie”

Nauczyciele zaszczepieni do 18 stycznia? Poseł PiS nie ma wątpliwości: „Zdążymy, spokojnie”

Już 18 stycznia uczniowie klas 1-3 mają wrócić do szkół. Część opozycji sprzeciwia się projektowi, zaznaczając, iż grupa, jaką stanowią nauczyciele nawet w części nie została zaszczepiona. Podczas rozmowy dla Polsat News poseł PiS, Jan Mosiński przekonywał, iż państwo „zdąży” ze szczepieniami praktycznie do końca ferii.

Temat znoszenia restrykcji i powrotu do względnej normalności krąży już od dawna. Nie tak dawno jednak rząd poinformował, iż 18 stycznia uczniowie pierwszych klas szkół podstawowych będą mogli wrócić na zajęcia stacjonarnie prowadzone w szkołach. Część polityków opozycji zauważyła, iż decyzja stoi w sprzeczności z innymi działaniami rządu, przykładającego tak wielką uwagę do kwestii szczepień. Nie rozpoczęto jeszcze w ogóle akcji szczepienia nauczycieli.

REKLAMA

Poseł PiS, Jan Mosiński, został zapytany o tęże kwestię w programie „Debata Dnia”. „Zdążymy, spokojnie” – przekonywał polityk. Zapewnienia zdziwiły nawet prowadzącą. Dziennikarka zauważyła bowiem, iż w rządowym planie wyszczepiania narodu nie ma mowy o tym, aby nauczyciele mieli zostać zaszczepieni w styczniu. Wydaje się, iż poseł Mosiński otrzymał zgoła inne informacje. „Szczepienia nauczycieli rozpoczną się w styczniu, zgodnie z kalendarzem, o którym rozmawialiśmy” – odparł z przekonaniem.

Okazuje się jednak, iż poseł pomylił szczepienie nauczycieli z ich testowaniem. Sprostowanie umieścił wkrótce na Twitterze. „W dzisiejszym programie »Debata dnia« w Polsat News w mojej wypowiedzi wkradł się niezamierzony błąd dot. terminu szczepień nauczycieli. Moja pomyłka polegała na tym, że miałem na myśli testy nauczycieli, a nie szczepienia. Cóż czasami w ferworze dyskusji zdarzy się wpadka” – napisał, kończąc wypowiedź uśmieszkiem.

Nie jest to jednak koniec kontrowersji, jakie wywołała jedna rozmowa na antenie Polsat News. Poseł odniósł się bowiem do słów wicemarszałka Sejmu, Ryszarda Terleckiego, który skomentował sprawę projektu ustawy znoszącej prawo do odmowy przyjęcia mandatu. Zdaniem Terleckiego, projekt „wydaje się rozsądny i logiczny”. Wicemarszałek skrytykował ostro opozycję sprzeciwiającą się projektom władzy. „Durna opozycja w każdej sprawie mówi to samo” – stwierdził. Mosiński poparł partyjnego kolegę w trakcie rozmowy, twierdząc, iż „marszałek miał rację”.

Przeczytaj również: Arogancja Terleckiego? „Durna opozycja, nic nadzwyczajnego”

„Marszałek Terlecki miał rację mówiąc o opozycji, że jest „durna” i ciągle jest na „nie”. Niedorzeczna opozycja. Co byśmy nie zrobili, zawsze trociny będą wysypane” – mówił poseł. „Niedorzeczność opozycji polega na tym, że krytykuje wszystko i wszystkich jeżeli chodzi o obóz rządzący. W związku z tym również i politykę szczepień” – przekonywał Mosiński. Na uwagę, iż nauczyciele powinni jednak zostać zaszczepieni przed 18 stycznia, padło sławetne już: „Zdążymy, spokojnie”. Komentujący sytuację Internauci porównują PiS-owskie „zdążymy, spokojnie” do innych „akcji” rządu.

„Mamy 11 własciwie 12 Stycznia. Na pewno wyszczepią 300 000 nauczycieli do 18. Jeszcze z grupa 0 są w lesie” – piszą Internauci. „Do 18 nawet nie zrobia list chętnych. Przyjmuję orzechy przeciw moim dolarom że nie zrobia tego. Lubię orzechy. No chyba że akcją pokieruje pan Sasin. Jemu najlepiej wszystko wychodzi. Tylko p. Sasin jest b drogi. Szczepionki najlepiej rozwozić elektrykami. Jest ich pewnie milion?” – drwią w komentarzach.

Polsat News

REKLAMA

Komentarze