REKLAMA

Za ile Marian Kowalski pluje na Kościół Katolicki? Za 13-16 tys. zł mies., głosi ulotka ostrzegająca przed sektą Chojeckiego

Za ile Marian Kowalski pluje na Kościół Katolicki? Za 13-16 tys. zł mies., głosi ulotka ostrzegająca przed sektą Chojeckiego

REKLAMA

W Lublinie na parafialnych tablicach ogłoszeniowych pojawiły się ostrzeżenia przed groźną sektą. Sektą o tyle szczególną, że w jej gronie znajduje się były kandydat na Prezydenta Marian Kowalski

Ulotka ostrzega, że w okresie wakacyjnym szczególnie stają się aktywniejsze różnego rodzaju sekty, aby w swoje szeregi pozyskiwać nowych członków. Jak można przeczytać na ulotce jedną z nich jest tzw. Kościół Nowego Przymierza, używający też nazwy “Idź pod prąd”. Autor czy też autorzy tej ulotki zwracają uwagę, że szczególnym wyróżnikiem tej sekty jest połączenie haseł religijnych z politycznymi.
Aby zwabić kolejnych naiwnych sekta posługuje się hasłami patriotycznymi i antykomunistycznymi, które trafiają do młodzieży. Sekta wykorzystuje również w celu pozyskiwania nowych członków byłego kandydata na Prezydenta RP Mariana Kowalskiego. Jak można przeczytać na ulotce: Za to wsparcie sekta wypłaca mu regularnie niebagatelne honoraria w wysokości 13 do 16 tys. złotych miesięcznie.

REKLAMA

Ulotka ostrzega również, że sekta może być groźna również dlatego, że jej członkowie posiadają broń, a w swoim szaleństwie wiary w rychły koniec świata mogą chcieć przyspieszyć nadejście tego końca używając owej broni.

W tekście zwrócono uwagę, że sekta posługuje się językiem, który skłóca ludzi, jest pełen nienawiści, a szczególna nienawiść skierowana jest w Kościół Rzymskokatolicki. Szczególnie zaś znienawidzonymi przedstawicielami KK są kardynał Stefan Wyszyński i św. Jan Paweł II.
W ulotce zwrócono również uwagę, że skala całego przedsięwzięcia (czyli wydawnictwa Idź pod prąd, studia TV itd.) wydaje się przekraczać możliwości zbiórki pieniędzy ze zwykłych datków sympatyków Kowalskiego czy Idź pod prąd. Wydaje się, że główne źródło utrzymania sekty pochodzi skądś indziej.

źródło:

Dziennik Narodowy
Polub fanpage Dziennik Narodowy na Facebooku
REKLAMA

Komentarze