REKLAMA

Ks. Isakowicz-Zaleski ostro o Smarzowskim: „Kler to propagandowa agitka”

Ks. Isakowicz-Zaleski ostro o Smarzowskim: „Kler to propagandowa agitka”

Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski w mocnych słowach o filmie Kler. Według duchownego obraz został przedstawiony w sposób karukaturalny, a główny temat został przez Smarzowskiego spalony.

Ks. Isakowicz-Zaleski powiedział także, że film to typowy przykład propagandy, której celem jest uderzenie w Kościół. Według duchownego reżyser chciał przedstawić wyłącznie czarny obraz Kościoła – jest także wiele scen, które zaprzeczają słowom twórców, jakoby „Kler” nie miał obrażać uczuć religijnych.

Natomiast film „Kler” jest obiektywizmu zaprzeczeniem. Brak jest choćby jednej pozytywnej postaci w sutannie bądź habicie. To bardziej film propagandowy, niż artystyczny obraz poruszający ważny temat społeczny – powiedział dla portalu DoRzeczy.pl duchowny.

Ostatnio informowaliśmy o medialnej burzy, w którą został włączony także ks. Isakowicz-Zaleski, który zapytał szefa Ministerstwa Kultury o finansowanie filmu. Minister stwierdził wówczas, że na film nie poszło ani złotówki, a ksiądz został “pouczony”, aby nie rzucał bezpodstawnych sugestii. A tutaj okazuje się, że obok 3,5 miliona z PISF dorzucono jeszcze 300 tys. Jaka jest prawda? – pisze duchowny na Twitterze.

Film „Kler” otrzymał dofinansowanie z Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej za kadencji byłej dyrektor Magdaleny Sroki. W sesji 1/2017 było to dofinansowanie w wysokości 2 mln zł. W sesji 2/2017 film dostał zwyżkę w wysokości 1,5 mln – z puli dyrektor PISF Magdaleny Sroki. Łączna kwota dotacji to 3,5 mln zł – informuje natomiast rzecznik prasowy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Tymczasem Gliński tłumaczy się, że film został finansowany decyzjami byłych dyrektorek PISF, mianowanych przez poprzedników, na których działania – zgodnie z prawem, nie mieliśmy wpływu – dodał na Twitterze minister.

Do awantury o przyznanie dotacji włączył się również Tomasz Raczek, który bezpardonowo zaatakował duchownego. Ksiądz Isakowicz-Zaleski omawia film KLER chwaląc się że widział go już dwukrotnie. To zaskakujące zważywszy na to, że film jest jeszcze nieukończony. Czyżby ksiądz Isakowicz korzystał z ukradzionej kopii? Czyżby był złodziejem? Dekalog poszedł w odstawkę? – pisał Raczek.

Ksiądz ze spokojem wyjaśnił jednak, że miał możliwość zobaczeniu filmu miesiąc wcześniej – Sposób w jaki zostałem publicznie zaatakowany przez Tomasz Raczek to chęć wywołania sztucznej afery na 3 dni przed premierą. Nawet mnie nie oznaczono w poście, a wystarczyło zapytać. O tym, że widziałem film pisałem już miesiąc temu.

 

dorzecze/medianarodowe
REKLAMA

Komentarze