REKLAMA

Kierowca autobusu z wczorajszego wypadku pod wpływem amfetaminy!

Kierowca autobusu z wczorajszego wypadku pod wpływem amfetaminy!

Jak ustalili dziennikarze Radia Zet oraz RMF FM kierowca autobusu z wczorajszego wypadku na Wisłostradzie w Warszawie był pod wpływem amfetaminy. Te szokujące informacje potwierdziły badania krwi oraz moczu mężczyzny. Początkowo policja ustaliła zasłabnięcie kierowcy. W wypadku zginęła jedna osoba, a 17 zostało poważnie rannych.

REKLAMA

Już po wypadku, kierowca autobusu w pierwszych rozmowach ze śledczymi mówił o tym, że źle się poczuł i miał gorączkę, dlatego zażył leki. Policjanci pobrali więc próbkę krwi oraz moczu. Wyniki ich analizy wywołały poruszenie, gdyż wykryto śladowe ilości mocnego narkotyku.

Zobacz także: Warszawa: Autobus spadł z wiaduktu, jedna osoba nie żyje

Mężczyzna w czasie pełnienia roli kierowcy autobusu zażył spore ilości amfetaminy. Co więcej w trakcie oględzin wraku znaleziono woreczek z białym proszkiem. Znajdował się on na pulpicie tuz za kierownicą. Analiza substancji również potwierdziła wcześniejsze badania mężczyzny.

„Prokuratorzy wykonali wszelkie niezbędne czynności na miejscu zdarzenia – przeprowadzili oględziny autobusu, oględziny miejsca wypadku, zabezpieczone zostały nagrania z rejestratorów znajdujących się w autobusie, przesłuchano część świadków wypadku, zlecono badania toksykologiczne materiału pobranego od kierowcy” – komentowała rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Mirosława Chyr.

Mężczyzna jeszcze dziś usłyszy zarzuty prowadzenia pod wpływem nielegalnych środków odurzających, oraz za spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym. Za ten czyn grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.

Wczoraj z mostu na drodze S8 na Wisłostradę spadł miejski autobus z kilkunastoma pasażerami. Początkowo policja stwierdziła zasłabnięcie kierowcy. W wypadku zginęła jedna osoba, a 17 zostało poważnie rannych.

rmf24

REKLAMA

Komentarze