REKLAMA

KE wszczęła procedurę naruszenia prawa przez Polskę

KE wszczęła procedurę naruszenia prawa przez Polskę

Zdaniem KE polska ustawa o Sądzie Najwyższym narusza traktat o Unii Europejskiej i Kartę Praw Podstawowych.

Komisja Europejska uruchomiła w poniedziałek procedurę naruszenia prawa Unii Europejskiej przez polską ustawę o Sądzie Najwyższym. – podała Polska Agencja Prasowa. Procedurę wszczęto w trybie pilnym w związku ze zbliżającym się terminem 3 lipca.

W komunikacie Komisji Europejskiej, w którym poinformowano o rozpoczęciu procedury, napisano, iż z dniem 3. lipca br. 27 sędziom SN grozi przymusowe przejście w stan spoczynku z powodu obniżenia ich wieku emerytalnego. Dotyczy to także pierwszego prezesa SN. Komisja wskazała, że ustawa nie wskazuje kryteriów, którymi ma kierować się prezydent mający prawo dwukrotnego przedłużenia mandatu sędziego. Według KE ustawa nie zapewnia także kontroli sądowej takich decyzji.

Komisja jest zdania, że środki te naruszają zasadę niezależności sądownictwa, w tym zasadę nieusuwalności sędziów, a tym samym Polska nie wypełnia swoich zobowiązań wynikających z art. 19 ust. 1 Traktatu o Unii Europejskiej w związku z art. 47 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej – napisano w komunikacie KE.

Komisja Europejska często wszczyna procedury naruszenia prawa UE, lecz jak zauważyło RMF FM, obecna procedura jest precedensem, ponieważ odwołano się nie go unijnych rozporządzeń i dyrektyw, lecz do samego traktatu o UE i Karty Praw Podstawowych.

Procedura wszczęta przez KE ma trzy etapy: wezwanie do usunięcia uchybienia, przyznanie czasu na zmiany oraz pozwanie kraju do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu. Wszczęcie procedury nie blokuje wejścia w życie ustawy o SN ani nie cofa jej skutków. W drugim etapie procedury KE może wnioskować o środki tymczasowe w postaci zablokowania działania ustawy, lecz jak pisze RMF FM, wakaty w SN mogą wówczas być już uzupełnione. Sprawa może wtedy skończyć się na przykład przyznaniem odwołanym sędziom odszkodowań.

Jak powiedział RMF FM wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak, polski rząd analizuje zarzuty KE i w odpowiednim terminie się do nich odniesie. „Na pierwszy rzut oka nie widzimy nic, co by nas do tego stanowiska przekonywało” – mówił Piebiak.

Kresy.pl / PAP / RMF FM

REKLAMA

Komentarze