REKLAMA

Insa Eschebach o NSZ: „Antysemicka organizacja walcząca po stronie Niemców”

Insa Eschebach o NSZ: „Antysemicka organizacja walcząca po stronie Niemców”

W piątkowym wydaniu „Frankfurter Allgemeine Zeitung” opublikowano wywiad z dyrektor Muzeum KL Ravensbrück Insą Eschebach, która stwierdziła, że Polacy zachowują się na terenie byłego niemieckiego obozu w sposób niewłaściwy.

FKL Ravensbrück był jedynym z nazwy obozem przeznaczonym dla kobiet.
Funkcjonował w III Rzeszy, latach 1939-1945. W czasie swojego istnienia zginęło w nim ok. 123 tysięcy osób, co gorsza, ok 32 tysięcy Polek. (Polskie źródła podają liczby 132 tys. osób i ok. 40 tys. Polek).

Operacje doświadczalne

Eksperymenty medyczne przeprowadzone przez niemieckich lekarzy na więźniach obozów koncentracyjnych, posiadają szczególne miejsce w pamięci historycznej ludzkości.

W dodatku, dokonywali ich lekarze z uniwersyteckimi dyplomami, którzy wcześniej składali przysięgę Hipokratesa. Co więcej, mięli oni nie niszczyć życia ludzkiego i za wszelką starać się je ratować.

Operacje doświadczalne przeprowadzane w kobiecym obozie koncentracyjnym Ravensbruk zostały dokonane głównie na grupie młodych Polek z wrześniowego transportu z 1941 roku oznaczonego kryptonimem Sondertransport.

„Antysemickie symbole upamiętniają zmarłych”

W czasach NRD i w pierwszych latach po demokratycznym zwrocie (uroczystości) przebiegały bardziej harmonijnie. Obecnie zaobserwować można wręcz agresywne postawy. W rocznicę wyzwolenia (obozu) w ubiegłym roku kilku Polaków niosło transparenty z napisem ‘German Death Camps. Not Polish. Remeber’. Kilku mężczyzn miało opaski z symbolem NSZ (Narodowe Siły Zbrojne). To antysemicka prawicowa organizacja podziemna w Polsce, która w czasie II wojny światowej częściowo walczyła po stronie Niemców” – powiedziała Eschebach.

Część uczestniczących w uroczystościach kobiet była oburzona i skarżyła się, że po terenie (obozu) biegają faszyści” – mówiła dyrektor muzeum w Ravensbrück.

„To jest interesujący problem: czy można zgodzić się na to, by goście z symbolami antysemickich ugrupowań upamiętniali swoich zmarłych w Ravensbrück?” – pyta dodatkowo Eschebach.

Niektórzy polscy uczestnicy zachowywali się podczas uroczystości rocznicowych bardzo dominująco. Przynieśli ze sobą mikrofon, który wszystko zagłuszał, było wiele polskich flag. Po fakcie polska prasa przedstawiła to tak, jakby to była polska uroczystość. Z polskich gazet nie można się było dowiedzieć, że były tam obecne też inne narody i inne grupy ofiar” – powiedziała Eschebach.

„Zadaniem władz muzeum jest edukowanie”

Eschebach oświadczyła, że zadaniem władz muzeum jest stałe przypominanie, jak wyglądała prawdziwa historia i polemika ze zmitologizowanym obrazem historii.

Dodatkowo, jej zdaniem „uprawianie polityki historycznej przez różne grupy” jest szerszym zjawiskiem, dotyczącym nie tylko Ravensbrück.

W Polsce, na fali neonacjonalistycznych procesów to zjawisko bardzo przybiera na sile” – oceniła Eschebach.

Dodajmy tylko, że to Niemka poucza Polaków jak mają zachowywać się na terenie byłego niemieckiego obozu. Obozu, w którym więziono ponad 40 tysięcy Polek (przeżyło ok. 8 tysięcy). Co więcej, Polki stanowiły najliczniejszą grupę narodowościową wśród 132 tysięcy więźniarek obozu.

Ponadto, dziś Niemka ma czelność pouczać Polaków, że nie powinni pojawiać się na terenie Muzeum KL Ravensbrück z biało-czerwonymi flagami i „faszystowskimi” opaskami Narodowych Sił Zbrojnych!

wprawo.pl

REKLAMA

Komentarze