REKLAMA

Greta Thunberg odlatuje: Kryzys klimatyczny to kolonializm, rasizm i… patriarchat

Greta Thunberg odlatuje: Kryzys klimatyczny to kolonializm, rasizm i… patriarchat

Ulubienica neomarksistów kolejny raz odlatuje. Tym razem stara się przekonać opinię publiczną, że kryzys klimatyczny to także kolonializm, rasizm i… patriarchat.

Jak podkreśla dziewczynka – kryzys klimatyczny jest przede wszystkim kryzysem „praw człowieka, sprawiedliwości i woli politycznej”. Jak doszło do kryzysu klimatycznego? Nastolatka uważa, że przyczynił się do tego… „kolonialny, rasistowski i patriarchalny system opresji”.

„Paliwa kopalne dosłownie nas duszą (…) działania muszą być potężne i zakrojone na wielką skalę. Kryzys klimatyczny wszakże nie odnosi się jedynie do środowiska. To kryzys praw człowieka, sprawiedliwości, woli politycznej. Kolonialny, rasistowski i patriarchalny system opresji stworzył go i napędził. Nadal będziemy utrzymywać miarowy rytm strajków, protestów i innych akcji. Staniemy się coraz głośniejsi. Zrobimy wszystko co w naszej mocy by przekonać przywódców do zakulisowego zjednoczenia” – histeryzuje Greta Thunberg.

Nastolatka stała się znana we wrześniu ubiegłego roku, kiedy zamiast chodzić na lekcje siadała przed szwedzkim parlamentem i trzymała transparenty. Na jednym z nich widniał napis: „Robię to, ponieważ wy, dorośli, spiep***liście moją przyszłość”. Od tego czasu Greta tylko nakręcała się w swoim strajku klimatycznym.

CZYTAJ TAKŻE: Szkoła, skórzane fotele i ekologia na pokaz. Internauci nie odpuszczają Grecie Thunberg

Gdy siedziała przed szkołą „przypadkiem” przechodził Ingmar Rentzhog, założyciel platformy mediów społecznościowych. Okazuje się, że promocja akcji przez Ingmara to ściśle zaplanowany kampania, która ma na celu nacisk na polityków, aby zmusić ich do przeznaczenia gigantycznych funduszy na „zielone” inwestycje, za którymi stoją członkowie Global Challenge.

REKLAMA

Komentarze