REKLAMA

Erdogan nie cofnie się pomimo międzynarodowej presji

Erdogan nie cofnie się pomimo międzynarodowej presji

W piątek wieczorem Prezydent Turcji Recep Erdogan zapowiedział, że nie wycofa swojej ofensywy na Kurdów. Uważa ich za terrorystów i chce ich wyprzeć z północnej Syrii. USA grozi nałożeniem sankcji, a Unia Europejska wezwała do wstrzymania akcji militarnej.

W środę rozpoczęła się ofensywa turecka na kurdyjskich milicjantów z organizacji Ludowe Jednostki Samoobrony. Prezydent Turcji Recep Erdogan zaczął od nalotów myśliwcami na strategiczne ośrodki kurdyjskie. Uważa on ich za terrorystów, których należy wyprzeć z północy Syrii. Ma na celu utworzenie 32 kilometrowej strefy bezpieczeństwa.

Czytaj więcej: Rocznica śmierci Jana Mosdorfa, lidera przedwojennych narodowców

Działania Ankary są skutkiem wycofania się wojsk amerykańskich ze północnej Syrii. Dotychczas chroniły one Kurdów przez zakusami Turków. Uważali USA za swojego sojusznika, który wbił im jednak nóż w plecy.

Strategia – ani kroku wstecz

Recep Tayyip Erdogan poinformował świat w piątek wieczorem, że nie wycofa swoich wojsk i wykona swoje zamierzenia – „Nie zatrzymamy się. Nie cofniemy się nawet o krok” – jest to odpowiedź na międzynarodowe naciski.

Sekretarz Skarbu USA Steven Mnuchin poinformował, że Prezydent Donald Trump wydał specjalne rozporządzenie, dzięki któremu Stany Zjednoczone, będą mogły nałożyć sankcje. Wszystko zależy od rozwoju sytuacji w regionie.

O przemyślenie swoich działań zaapelował szef Pentagonu Mark Esper, który rozmawiał telefonicznie z ministrem obrony Turcji Hulusi Akarem. Zastrzegł, że turecka ofensywa może mieć dla nich poważne konsekwencje, a także zaapelował o deeskalację konfliktu.

Unia Europejska wystosowała apel, w którym wezwała tureckiego przywódcę o wstrzymanie interwencji wojskowej.

Wesprzyj już dziś organizację X Marszu Niepodległości!

interia/pap

REKLAMA

Komentarze