REKLAMA

Szczepek: będzie czekał nas duży kryzys oraz krach finansów publicznych

Szczepek: będzie czekał nas duży kryzys oraz krach finansów publicznych

REKLAMA

Przy okazji inauguracji Instytutu im. Romana Rybarskiego rozmawiamy z jego rzecznikiem prasowym.
——-
Artur Szczepek – absolwent Wyższej Szkoły Prawa i Administracji w Rzeszowie na kierunku Bezpieczeństwo Wewnętrzne. Obecnie student WSPiA Rzeszowska Szkoła Wyższa. Rzecznik prasowy Instytutu im. Romana Rybarskiego. Wiceprezes Stowarzyszenia Przedsiębiorców i Rolników „Swojak”. Publicysta, działacz społeczny i polityczny. Zainteresowania: ekonomia (szczególnie krakowska szkoła w ekonomii), historia oraz polityka.

Przed kilkoma dniami uroczyście inaugurowano działalność Instytutu im. Romana Rybarskiego. Jak można go pokrótce scharakteryzować i co go wyróżnia na tle podobnych organizacji?

– Instytut im. Romana Rybarskiego jest swoistym novum na scenie kreowania opinii w Polsce. Wypełnia lukę w środowisku narodowym, która według nas jest niezagospodarowana, a mianowicie nawiązuje do tradycji „profesorskiej” obozu narodowego. Dla nas idee profesorów Rybarskiego, Heydla czy Taylora są godne uwagi, przez co postanowiliśmy je na nowo szerzyć w środowisku endeckim i nie tylko. Szczególną rolę w całym przedsięwzięciu ma aspekt historyczny. Chcemy przypomnieć o polskich ekonomistach wyklętych, reprezentujących przedwojenną krakowską szkołę ekonomiczną. Jesteśmy też orędownikami idei tak zwanego „Międzymorza”, a konkretniej – ścisłej współpracy państw Europy Środkowej. Uważamy Rosję oraz Niemcy za naszych strategicznych przeciwników w szeroko rozumianej geopolityce. Co nie oznacza, że nie chcemy współpracować z tymi krajami. Chcemy, ale na partnerskich zasadach. Na pierwszą część pytania odpowiem następująco: Instytut im. Romana Rybarskiego jest think-tankiem działającym przy stowarzyszeniu Przedsiębiorców i Rolników „Swojak”. Generalnie oprócz misji edukacyjnej skupiamy się też na badaniu gospodarki rynkowej. Przyglądamy się też problemom przed jakimi stoi Polska i Polacy oraz staramy się wypracować rozwiązania, które pomogą naszemu państwu je przezwyciężyć.

Czemu akurat Roman Rybarski jest patronem?

– Czemu akurat Roman Rybarski? Już staram się wytłumaczyć. Powody są dwa. Pierwszym jest dorobek oraz idea, która przyświecała profesorowi. Poglądy, które głosił są nam bardzo bliskie. Rybarski – tak jak my – był przeciwnikiem państwowego etatyzmu oraz nadmiernego fiskalizmu. Uważał, że interwencjonizm i biurokratyzacja państwa doprowadzi kraj do ruiny. Był orędownikiem gospodarki wolnorynkowej, co go wyróżnia na tle jego sanacyjnych adwersarzy. Drugi powód jest bardzo prozaiczny. Instytut im. Romana Rybarskiego funkcjonował w przestrzeni publicznej już od dawna, ale tylko nieformalnie. Główną postacią był dr Mariusz Patey. Więc przez szacunek do pracy, jaką wykonał przez te kilka lat postanowiliśmy zachować nazwę.

W jaki sposób przeciętny Polak może skorzystać z tego, co robi Instytut?

– Korzyści dla przeciętnego Kowalskiego będą bezpośrednie i pośrednie. Bezpośrednio będą mogli poszerzyć wiedzę z zakresu ekonomii oraz uczestniczyć w warsztatach i szkoleniach przez nas organizowanych. Natomiast pośrednio odczują zmiany w otaczającym ich świecie, zakładając że politycy skorzystają z naszych raportów, analiz i projektów ustaw, które od czasu do czasu będziemy im dostarczać.

Z kim współpracujecie lub zamierzacie współpracować?

REKLAMA

– Na dzień dzisiejszy współpracujemy z kilkoma stowarzyszeniami, na czele z stowarzyszeniem Wolni Obywatele, z którym podpisaliśmy umowę instytucjonalną. Z kim będziemy współpracować? Ze wszystkimi, którym nasze idee są bliskie. Każdy kto uważa, że czym mniej państwa w gospodarce tym lepiej będzie miał w nas sojusznika.

Jakie są plany na najbliższe miesiące?

– Strategia funkcjonowania organizacji jest już przygotowana. Kilka projektów powoli będziemy wdrażać w życie, ale to jeszcze nie jest ten czas abyśmy rozmawiali o konkretach.

Czy Polacy faktycznie chcą wolnego rynku, prostszych przepisów? W sondażach króluje niepodzielnie partia rządząca, która jednoznacznie określana jest jako etatystyczna…

– Generalnie Polacy nie interesują się ani ekonomią ani polityką. Pragną tak naprawdę stabilnie i godnie żyć. Nie przywiązują wagi do tego, że żyjemy na kredyt, a wzrost naszej gospodarki jest sztuczny. Jeżeli nie zmienimy kierunku zmian w jakim idzie nasze państwo to będzie czekał nas duży kryzys oraz krach finansów publicznych. Naszym zadaniem jest uświadamianie społeczeństwa o tym, że jest alternatywa i to zamierzamy robić. A czy ludzie popierają wolny rynek to już sprawa drugorzędna. Jesteśmy po to, aby tych wszystkich ludzi przekonać.

Dziękuję za rozmowę

– Ja również dziękuję i pozdrawiam czytelników “Dziennika Narodowego”

Z Arturem Szczepkiem rozmawiał Rafał Skórniewski

źródło:

Dziennik Narodowy
Polub fanpage Dziennik Narodowy na Facebooku
REKLAMA

Komentarze