REKLAMA

Czekali aż stała się tragedia. Podejrzany o zabójstwo w Chemnitz miał być deportowany

Czekali aż stała się tragedia. Podejrzany o zabójstwo w Chemnitz miał być deportowany

Imigrant podejrzany o zabójstwo Niemca w Chemnitz miał być w 2016 r. deportowany do Bułgarii. Nie doszło jednak do tego ze względu na przekroczenie ,,okresu przekazania”. W podobnej sytuacji jest prawie 5 tys. imigrantów.

Po niedzielnym zabójstwie Niemca w Chemnitz wciąż trwają demonstracje. We wczorajszej wzięło udział prawie 2 tys. osób. Dochodzi do starć skrajnych grup prawicowych i lewicowych.O morderstwo podejrzani są dwaj imigranci – z Iraku i Syrii.

Grecja: Setki imigrantów blokują drogi i atakują kierowców kijami

 

Jak podaje ,,Die Welt”, Irakijczyk w 2016 r. miał być deportowany do Bułgarii. Tam bowiem składał wniosek o azyl i stamtąd też trafił do Niemiec. Zgodę na jego przeniesienie wydał sąd w Chemnitz, jak i bułgarskie władze. Do deportacji jednak nie doszło ze względu na przekroczenie ,,okresu przekazania”, który wynosi sześć miesięcy.

W związku z tym decyzję o prawie mężczyzny do azylu miał wydać Urząd ds. Migracji. Ten odrzucił wniosek imigranta, ale sprawa trafiła do sądu. Tam zapadł wyrok pozwalający Irakijczykowi na pozostanie w Niemczech. W 2016 r. w podobnej sytuacji znalazło się 4899 migrantów, którzy mieli być przeniesieni do Bułgarii. Nie stało się to jednak z powodu przekroczenia ,,okresu przekazania”.

 

 

REKLAMA

Komentarze