REKLAMA

Córka ministra wygrała sprawę o alimenty: „Ojciec mnie zastraszał”

Córka ministra wygrała sprawę o alimenty: „Ojciec mnie zastraszał”

REKLAMA

Córka ministra Grzegorza Tobiszowskiego wygrała z ojcem sprawę o alimenty. Sąd orzekł, że ministra stać na utrzymanie córki – jedynaczka będzie otrzymywać miesięcznie 2,5 tys. zł.

Sprawa stała się głośna tuż po tym jak młoda dziewczyna publicznie opisała trudne relacje z ojcem. Córka wiceministra twierdzi, że to przez niego musiała się wyprowadzić z domu. Córka zarzuciła Tobiszewskiemu, że ten nie wywiązuje się ze swoich ojcowskich obowiązków.

Córka ministra ujawniła, że była zastraszana przez ojca przed złożeniem pozwu – „Ojciec w rozmowie ze mną stwierdził, że jeżeli będę się sądownie dopominać o alimenty to spowoduje, że „wy….li mnie ze studiów”. Z początku obawiałam się, że może to zrobić, ale potem stwierdziłam, że nie damy się już więcej zastraszać.”

REKLAMA

EDIT: Złożyłam również wyjaśnienia do FAKT24, który opublikował wiadomość o rzekomo zaciągniętym przeze mnie kredycie. …

Gepostet von Monika Tobiszowska am Samstag, 23. März 2019

Tobiszewski twierdził przez cały czas, że reguralnie przelewa córce pieniądze i jest zaskoczony wnioskiem o pozew. Odpowiedziała na to jego córka: „Nieprawdą jest, że „ojciec jest zaskoczony moim posunięciem”, „że to był grom z jasnego nieba”, „że zabolała go szokująca forma” – prawdą jest, że smsami upominałam się o pieniądze od dwóch lat, co mogę udokumentować; jak również faktem jest, że smsem już rok temu przesłałam mu wzór pozwu o alimenty.”

Jak wyliczyła Monika Tobiszewska – otrzymała od ojca w 2017 roku w sumie 4,2 tys. złotych (350 na miesiąc), w 2018 roku w sumie 10,9 tys. złotych (900 zł miesięcznie). Natomiast w tym roku w sumie 3 tys. – w styczniu 800, w lutym 200, a w marcu 2 tys. złotych.

onet/facebook
REKLAMA

Komentarze